Witam
Tak jak w temacie, po podłączeniu do prądu brak reakcji.
Diody nie świecą, nie słychać też żadnego stycznika.
Czy ta pralka ma jakiś bezpiecznik???
A tak w ogóle to zaczęło się od tego że pralka pobierała wodę i po kilku minutach wypuszczała ja.
Ten zaworek na dole co puszcza wodę do odpływu lub do zraszacza się chyba zaciął.
Rozebrałem go przeczyściłem i podłączyłem do prądu i nic zero reakcji, zrobił się tylko ciepły.
Ale jak go zamontował z powrotem to się wysunął ale po kilku minutach powoli zaczął się wsuwać i znów woda leciała do odpływu.
Wyłączyłem program i włączyłem ponownie i śrubokrętem chciałem pomoc temu zaworkowi żeby się wysunął. Ale chyba zrobiłem zwarcie, choć nic nie zaiskrzyło ale było słychać strzał.
I tak stała się ciemność.
I tu ponawiam moje pytanie czy jest tu jakiś bezpiecznik?
Tak jak w temacie, po podłączeniu do prądu brak reakcji.
Diody nie świecą, nie słychać też żadnego stycznika.
Czy ta pralka ma jakiś bezpiecznik???
A tak w ogóle to zaczęło się od tego że pralka pobierała wodę i po kilku minutach wypuszczała ja.
Ten zaworek na dole co puszcza wodę do odpływu lub do zraszacza się chyba zaciął.
Rozebrałem go przeczyściłem i podłączyłem do prądu i nic zero reakcji, zrobił się tylko ciepły.
Ale jak go zamontował z powrotem to się wysunął ale po kilku minutach powoli zaczął się wsuwać i znów woda leciała do odpływu.
Wyłączyłem program i włączyłem ponownie i śrubokrętem chciałem pomoc temu zaworkowi żeby się wysunął. Ale chyba zrobiłem zwarcie, choć nic nie zaiskrzyło ale było słychać strzał.
I tak stała się ciemność.
I tu ponawiam moje pytanie czy jest tu jakiś bezpiecznik?