Witam. otwieram nowy temat bo to czego szukam nie mogę znaleźć na forum.
A mianowicie, dostałem od teścia WSK-e 125, 34 letnią, 10 lat nie byłą odpalana wszystkie próby odpalenia schodziły na niczym, paliwo w zbiorniku też było z przed 10 laty. po wyciągnięciu jej z garażu zacząłem myć, czyścić wymieniłem na świece taką jaka powinna być, rozebrałem gaźnik, dyszę, komorę pływakową, starałem się dotrzeć wszędzie gdzie się dało. wymyłem kranik w zbiorniku i oczywiście wymieniłem paliwo na nowe. problem polega na tym, ze jak robię próbę odpalenia, motocykl nie chce załapać, a gdy zatkam mu dopływ powietrza z filtra, wtedy silnik odpala, jak dam mu powietrze nawet na wysokich obrotach zaczynają spadać obroty i gaśnie iglicę w przepustnicy ustalałem na różnych wysokościach, było to samo. Zaznaczę że ten motocykl ma przejechane tylko 620km. i jeszcze ma tkz.(cycki) z boku opon. Panowie w czym może być problem, czego jeszcze nie zrobiłem, a trzeba by było.
Z góry dziękuje.
A mianowicie, dostałem od teścia WSK-e 125, 34 letnią, 10 lat nie byłą odpalana wszystkie próby odpalenia schodziły na niczym, paliwo w zbiorniku też było z przed 10 laty. po wyciągnięciu jej z garażu zacząłem myć, czyścić wymieniłem na świece taką jaka powinna być, rozebrałem gaźnik, dyszę, komorę pływakową, starałem się dotrzeć wszędzie gdzie się dało. wymyłem kranik w zbiorniku i oczywiście wymieniłem paliwo na nowe. problem polega na tym, ze jak robię próbę odpalenia, motocykl nie chce załapać, a gdy zatkam mu dopływ powietrza z filtra, wtedy silnik odpala, jak dam mu powietrze nawet na wysokich obrotach zaczynają spadać obroty i gaśnie iglicę w przepustnicy ustalałem na różnych wysokościach, było to samo. Zaznaczę że ten motocykl ma przejechane tylko 620km. i jeszcze ma tkz.(cycki) z boku opon. Panowie w czym może być problem, czego jeszcze nie zrobiłem, a trzeba by było.
Z góry dziękuje.