Witam ponownie.
Ponownie zwracam się do Was z prośbą o pomoc w zdiagnozowaniu usterki. Samochód Opel Astra F, silnik 1.4 16V, 90KM, EcoTec, 1998r. Po odpaleniu silnika wchodzą trochę za wysokie obroty bo rzędu 1300 i nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby po nagrzaniu spadały do 800 / 900, ale utrzymują się cały czas na tym poziomie. Dodatkowo, podczas jazdy samochodem kiedy silnik nie jest jeszcze w pełni nagrzany samochód zachowuje się w miarę normalnie (poza tymi obrotami, które cały czas są ciut za wysokie). Prawdziwy problem zaczyna się kiedy silnik w pełni się nagrzeje (po przejechaniu około 10 km lub po kilku minutach stania w korku). Przy dojeżdżaniu np. do skrzyżowania i konieczności wrzucenia biegu jałowego silnik momentalnie gaśnie. Nie zawsze udaje się go potem szybko odpalić. Nawet podczas jazdy przy zmianie biegów silnik gaśnie. Potem po odpaleniu (za drugim, trzecim razem) silnik ma bardzo wysokie obroty - rzędu 4500. Ciężko jest normalnie zmienić bieg, a podczas jazdy można śmiało zdjąc nogę z gazu a samochód sam jedzie (do momentu aż znowu zgaśnie). Po przestygnięciu silnika objawy zanikają. Co do tej pory zrobiłem: wymieniłem świece (trochę szybciej odpala po zgaśnieciu - przed wymianą trzeba było próbować kilka razy), przeczyściłem przepustnicę, wymieniłem silnik krokowy na nowy ale niestety nie pomogło. Podpinałem też auto do komputera w stacji kontroli pojazdów, ale żadnych błędów komputer nie wykazał. Czy ktoś ma pomysł gdzie może być usterka? Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Ponownie zwracam się do Was z prośbą o pomoc w zdiagnozowaniu usterki. Samochód Opel Astra F, silnik 1.4 16V, 90KM, EcoTec, 1998r. Po odpaleniu silnika wchodzą trochę za wysokie obroty bo rzędu 1300 i nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby po nagrzaniu spadały do 800 / 900, ale utrzymują się cały czas na tym poziomie. Dodatkowo, podczas jazdy samochodem kiedy silnik nie jest jeszcze w pełni nagrzany samochód zachowuje się w miarę normalnie (poza tymi obrotami, które cały czas są ciut za wysokie). Prawdziwy problem zaczyna się kiedy silnik w pełni się nagrzeje (po przejechaniu około 10 km lub po kilku minutach stania w korku). Przy dojeżdżaniu np. do skrzyżowania i konieczności wrzucenia biegu jałowego silnik momentalnie gaśnie. Nie zawsze udaje się go potem szybko odpalić. Nawet podczas jazdy przy zmianie biegów silnik gaśnie. Potem po odpaleniu (za drugim, trzecim razem) silnik ma bardzo wysokie obroty - rzędu 4500. Ciężko jest normalnie zmienić bieg, a podczas jazdy można śmiało zdjąc nogę z gazu a samochód sam jedzie (do momentu aż znowu zgaśnie). Po przestygnięciu silnika objawy zanikają. Co do tej pory zrobiłem: wymieniłem świece (trochę szybciej odpala po zgaśnieciu - przed wymianą trzeba było próbować kilka razy), przeczyściłem przepustnicę, wymieniłem silnik krokowy na nowy ale niestety nie pomogło. Podpinałem też auto do komputera w stacji kontroli pojazdów, ale żadnych błędów komputer nie wykazał. Czy ktoś ma pomysł gdzie może być usterka? Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.