Jesteście ciekawi jak zbudowana jest przednia lampa LED we współcześnie produkowanym samochodzie? Jeśli tak, to zapraszam do lektury.
Trafiła do mnie Skoda Fabia IV z roku 2023, samochód po lekkiej stłuczce w lewy przód, lampa poszła w drzazgi, więc nie miałem żadnego problemu z jej rozebraniem na czynniki pierwsze, normalnie nie podjął bym się jej rozklejania, rozbierania, ani próby naprawy.
Mamy tutaj model 6VB.941.015
Teraz część najciekawsza, pokaż kotku co masz w środku:
Na dole lampy znajduje się czarna płytka pcb zawierająca 4 diody LED odpowiadające za światło dzienne/pozycyjne oraz ich drivery.
Na górze jest umieszczony duży, aluminiowy radiator z przyklejonymi diodami świateł mijania oraz drogowych jak również płytka pcb z ich driverami, obok jest umieszczona mała płytka kierunkowskazu.
Za zasilanie diod oświetlenia dziennego/pozycyjnego odpowiadają dwa układy Elmos E522 81A Link
Po uruchomieniu tej płytki na biurku okazało się, że układ pobiera 0,7 A przy 14 V.
Teraz pora na część najciekawszą, tj światło mijania i drogowe:
Tym razem driverem diod LED jest układ Elmos E522 32 Link
Układ nie zasila bezpośrednio diod, pod metalowymi ekranami znajdują się tranzystory mosfet oraz dławiki.
Oczywiście podłączyłem ten układ do zasilacza.
Jak dla mnie szok, jak takie małe diody są w stanie wyemitować taki strumień światła, pobór prądu wskazuje na raptem 16 W, ale po 10 min ledwo byłem w stanie wziąć do ręki radiator, tak się rozgrzał.
Pozostaje nam jeszcze kierunkowskaz:
W lampie znajduje się jeszcze silniczek, który reguluje położenie odbłyśnika, a co za tym idzie wysokość strumienia światła, wiązka kabelków i wtyczka, ale to standardowe elementy każdej, nie tylko LED-owej lampy samochodowej.
Trafiła do mnie Skoda Fabia IV z roku 2023, samochód po lekkiej stłuczce w lewy przód, lampa poszła w drzazgi, więc nie miałem żadnego problemu z jej rozebraniem na czynniki pierwsze, normalnie nie podjął bym się jej rozklejania, rozbierania, ani próby naprawy.
Mamy tutaj model 6VB.941.015
Teraz część najciekawsza, pokaż kotku co masz w środku:
Na dole lampy znajduje się czarna płytka pcb zawierająca 4 diody LED odpowiadające za światło dzienne/pozycyjne oraz ich drivery.
Na górze jest umieszczony duży, aluminiowy radiator z przyklejonymi diodami świateł mijania oraz drogowych jak również płytka pcb z ich driverami, obok jest umieszczona mała płytka kierunkowskazu.
Za zasilanie diod oświetlenia dziennego/pozycyjnego odpowiadają dwa układy Elmos E522 81A Link
Po uruchomieniu tej płytki na biurku okazało się, że układ pobiera 0,7 A przy 14 V.
Teraz pora na część najciekawszą, tj światło mijania i drogowe:
Tym razem driverem diod LED jest układ Elmos E522 32 Link
Układ nie zasila bezpośrednio diod, pod metalowymi ekranami znajdują się tranzystory mosfet oraz dławiki.
Oczywiście podłączyłem ten układ do zasilacza.
Jak dla mnie szok, jak takie małe diody są w stanie wyemitować taki strumień światła, pobór prądu wskazuje na raptem 16 W, ale po 10 min ledwo byłem w stanie wziąć do ręki radiator, tak się rozgrzał.
Pozostaje nam jeszcze kierunkowskaz:
W lampie znajduje się jeszcze silniczek, który reguluje położenie odbłyśnika, a co za tym idzie wysokość strumienia światła, wiązka kabelków i wtyczka, ale to standardowe elementy każdej, nie tylko LED-owej lampy samochodowej.
Fajne? Ranking DIY