Cześć
Szukam rozwiązania w miarę bezpiecznego dla mikrokontrolera, tak by mierzył napięcie z przedziału 100-500V o częstotliwościach do kilku kHz.
Jestem skłonny zrezygnować z separacji w obwodzie pomiarowym. Planuję odseparować odpowiednim zasilaczem zam mikroprocesor.
Zastanawiam się jak mogę zabezpieczyć przed pojawieniem się wyższego napięcia mikroprocesor. Szukałem schematów i głównie znajduje rozwiązania z transformatorami, które ze względu na duże zakresy częstotliwości są dość drogie, ze względu na małe prawdopodobieństwo awarii jestem w stanie ponieść ryzyko uszkodzenia Uc kosztem tańszego układu.
Sam dzielnik rezystorowy (oczywiście uwzględniając możliwą moc na rezystorach) wystarczy? Czy kombinować jakieś jeszcze zabezpieczenie?
Pozdrawiam
Szukam rozwiązania w miarę bezpiecznego dla mikrokontrolera, tak by mierzył napięcie z przedziału 100-500V o częstotliwościach do kilku kHz.
Jestem skłonny zrezygnować z separacji w obwodzie pomiarowym. Planuję odseparować odpowiednim zasilaczem zam mikroprocesor.
Zastanawiam się jak mogę zabezpieczyć przed pojawieniem się wyższego napięcia mikroprocesor. Szukałem schematów i głównie znajduje rozwiązania z transformatorami, które ze względu na duże zakresy częstotliwości są dość drogie, ze względu na małe prawdopodobieństwo awarii jestem w stanie ponieść ryzyko uszkodzenia Uc kosztem tańszego układu.
Sam dzielnik rezystorowy (oczywiście uwzględniając możliwą moc na rezystorach) wystarczy? Czy kombinować jakieś jeszcze zabezpieczenie?
Pozdrawiam
