Witam, właśnie jestem w trakcie składania od zera kolorofonu C23.
Schemat narysowany przeze mnie ale niczym nie różni się od oryginału.
Mam kilka pytań: Dlaczego prostownik jest tak dziwnie zrealizowany, że diody pracują w kierunku zaporowym? Dlaczego zastosowano tu tyrystory a nie tranzystory? Rozumiem to tak, że raz podane napięcie na bramkę spowoduje zapłon tyrystora i będzie przewodził cały czas, a puki zasilanie działa to napięcie na anodzie nigdy nie zaniknie przez co żarówka w ogóle nie zgaśnie. Raz się zapali i będzie świecić cały czas... Czego nie rozumiem? Ostatnie pytanie: Czy kondensatory elektrolityczne nie są narysowane odwrotnie? Przynajmniej te 100µ i 4,7µ. 2,2µ wydaję mi się, że jest ok.
Pozdrawiam, SM.
Schemat narysowany przeze mnie ale niczym nie różni się od oryginału.
Mam kilka pytań: Dlaczego prostownik jest tak dziwnie zrealizowany, że diody pracują w kierunku zaporowym? Dlaczego zastosowano tu tyrystory a nie tranzystory? Rozumiem to tak, że raz podane napięcie na bramkę spowoduje zapłon tyrystora i będzie przewodził cały czas, a puki zasilanie działa to napięcie na anodzie nigdy nie zaniknie przez co żarówka w ogóle nie zgaśnie. Raz się zapali i będzie świecić cały czas... Czego nie rozumiem? Ostatnie pytanie: Czy kondensatory elektrolityczne nie są narysowane odwrotnie? Przynajmniej te 100µ i 4,7µ. 2,2µ wydaję mi się, że jest ok.
Pozdrawiam, SM.