Witam.
Urządzenie jak w temacie. Po strzale z nieba uszkodzone wszystkie tranzystory mocy: IRF3205 - 4 sztuki, 18N50 - 6 sztuk oraz driver IR4427 - nie byłem pewien co do jednego więc wymieniłem obydwa.
Po podłączeniu do sieci (z podpiętymi akumulatorami) włączyłem go przyciskiem i wybiło bezpiecznik po stronie 230V, ale nie uszkodziło tranzystorów. Więc odlutowałem dławiczek w linii zasilania sześciu tranzystorów formujących sinusoidę i wpiąłem tam dwie żarówki 100W. Po włączeniu z przycisku żarówki mocno świeciły więc tranzystory musiały być wysterowane.
Po ponownej próbie uruchomienia na żarówkach już nie wstał. Brak mu na mikrokontrolerze ST72F324 i pamięci zasilania 5V.
Ma ktoś jakiś schemat, albo wie co dalej z tym fantem zrobić? Na jakiej zasadzie jest kształtowana sinusoida na tych 6 tranzystorach i dławiku z odczepem?
Urządzenie jak w temacie. Po strzale z nieba uszkodzone wszystkie tranzystory mocy: IRF3205 - 4 sztuki, 18N50 - 6 sztuk oraz driver IR4427 - nie byłem pewien co do jednego więc wymieniłem obydwa.
Po podłączeniu do sieci (z podpiętymi akumulatorami) włączyłem go przyciskiem i wybiło bezpiecznik po stronie 230V, ale nie uszkodziło tranzystorów. Więc odlutowałem dławiczek w linii zasilania sześciu tranzystorów formujących sinusoidę i wpiąłem tam dwie żarówki 100W. Po włączeniu z przycisku żarówki mocno świeciły więc tranzystory musiały być wysterowane.
Po ponownej próbie uruchomienia na żarówkach już nie wstał. Brak mu na mikrokontrolerze ST72F324 i pamięci zasilania 5V.
Ma ktoś jakiś schemat, albo wie co dalej z tym fantem zrobić? Na jakiej zasadzie jest kształtowana sinusoida na tych 6 tranzystorach i dławiku z odczepem?