Siema.
Poskładałem sobie zasilacz na LM317+BD911.
Układ miał służyć do zasilania "elektronicznej choinki", w której padł oryginalny zasilacz (9V 3A). Miałem w domu zbędny zasilacz od laptopa (20V 5A) więc niewiele myśląc postanowiłem poskładać układ ze schematu, który znalazłem w sieci.
Poskładałem do kupy. Podłączyłem zasilanie do nieobciążonego układu. Nic się nie stało, napięcie na wyjściu ulegało zmianie przy kręceniu potencjometrem. Postanowiłem układ obciążyć żaróweczką samochodową 12V 2W. Podłączyłem i działało. Postanowiłem dać coś mocniejszego, żarówkę samochodową 12V 10W. Zdziwiłem się trochę bo nie świeciła. Pomyślałem "pewnie spalona" i wziąłem kolejną z pudełka. Podłączyłem 12V 35W. Podłączyłem zasilanie a tu jak nie pier...ło!!. Z BD911 zostały same nóżki.
Teraz mam pytania:
Co mogło być przyczyną tego zjawiska? (żarówka swieci po podłączeniu do zasilania, czyli nie zrobiła zwarcia)
Czy schemat, z którego montowałem jest prawidłowy?
Co do poprawności montażu jestem w 100% pewien, sprawdziłem kilka razy zanim podłączyłem układ do zasilania.
Schemat:
Dzięki z góry za odpowiedzi.
Poskładałem sobie zasilacz na LM317+BD911.
Układ miał służyć do zasilania "elektronicznej choinki", w której padł oryginalny zasilacz (9V 3A). Miałem w domu zbędny zasilacz od laptopa (20V 5A) więc niewiele myśląc postanowiłem poskładać układ ze schematu, który znalazłem w sieci.
Poskładałem do kupy. Podłączyłem zasilanie do nieobciążonego układu. Nic się nie stało, napięcie na wyjściu ulegało zmianie przy kręceniu potencjometrem. Postanowiłem układ obciążyć żaróweczką samochodową 12V 2W. Podłączyłem i działało. Postanowiłem dać coś mocniejszego, żarówkę samochodową 12V 10W. Zdziwiłem się trochę bo nie świeciła. Pomyślałem "pewnie spalona" i wziąłem kolejną z pudełka. Podłączyłem 12V 35W. Podłączyłem zasilanie a tu jak nie pier...ło!!. Z BD911 zostały same nóżki.
Teraz mam pytania:
Co do poprawności montażu jestem w 100% pewien, sprawdziłem kilka razy zanim podłączyłem układ do zasilania.
Schemat:
Dzięki z góry za odpowiedzi.