Jakiś tydzień temu przerobiłe sobie podświetlenie w Vectrze na niebieskie, a wskazówkie na czerwone. Efekt jest niesamowity, lepszy niż aucie mojego starego Vw T4 gdzie ma standardowo niebiesko-czerwone. Roboty było z tym dwa dni, ale warto było.
Diody zeszlifowałem na stożki, tak jak znalazłem to w którymś opise z elektrody i na tym się wzorowałem. Łączyłem je szeregowo po 3 szt., ponieważ 4 jakoś gorzej świeciły i dawałem rezystor, tak dobrany, aby prąd był płynący przez te 3 diody był równy ok. 16mA, nie pamiętam już jaka to była wartość, ale chyba coś koło 100ohm lub mniej. Te diody mają dość duże spadki napięcia. Z drutu porobiłem mocowania diodom i je przyklejałem. Najwięcej roboty było ze wskaźnikami paliwa i temp. poniważ diody trzeba było zmieścić w takich kubkach, w których jest bimetal, który odkształca się pod wpływem temp i jest tam niewiele miejsca. W niektórych miejscach na tarczach trzeba było zdrapać maskę tłumiącą światło, która jest tam dla równomiernego oświetlenia zegarów przy podświetlaniu żarówkami. Do podświetlenia wskazówek dałem diody SMD największe jakie udało mi się kupić i dawałem po 4 na prędkościomierz i obrotomierz i po 1 jednej na paliwo i temp., ale muszę dołożyć żeby było dwie bo pod tymi dwoma wskaźnikami bo trochę są bledsze, a tamte krwisto czerowne.
Całość zasilana ze stabilizatora który przyklejiłem do środka tak na wszelki wypadek, zeby nie było żadnych skoków napięcia.
Najwięcej roboty jest z rozbieraniem zegarów a później zakładaniem wskazówek tak aby dobrze wskazywały, bo u mnie teraz prędkościomierz zawyrza o o ok. 10-15km/h, ale już mi nie chce się tego za bardzo ruszać, bo przy zdejmowaniu wskazówek jest naprawdę ryzyko jej złamania i trzeba uważać, a najlepsze do tego są nożyczki.
Pozdrawiam