Witam.
Mam problem z płytą indukcyjną Amica. Pewnego dnia zaprosiłem do domu fachowca, który podłączył mi płytę i boom! Coś strzeliło i zaleciało spalenizną.
Po zdjęciu obudowy płyty okazało się, że to kondensatory jeden 33µF/450V, a drugi 10µF/450V. Wymieniłem je na nowe, ale problem nie znika cały czas garnki pozostają nie wykrywalne.
Jeden z kondensatorów, które wlutowałem jest na 400V, a nie na 450V czy to może być przyczyną? Pan, który mi je sprzedał zapewniał mnie ze będzie ok. na tym 400V, a jest on w zasilaczu płyty. Co mogę jeszcze sprawdzić aby dojść do tego co jest zepsute?
Mam problem z płytą indukcyjną Amica. Pewnego dnia zaprosiłem do domu fachowca, który podłączył mi płytę i boom! Coś strzeliło i zaleciało spalenizną.
Po zdjęciu obudowy płyty okazało się, że to kondensatory jeden 33µF/450V, a drugi 10µF/450V. Wymieniłem je na nowe, ale problem nie znika cały czas garnki pozostają nie wykrywalne.
Jeden z kondensatorów, które wlutowałem jest na 400V, a nie na 450V czy to może być przyczyną? Pan, który mi je sprzedał zapewniał mnie ze będzie ok. na tym 400V, a jest on w zasilaczu płyty. Co mogę jeszcze sprawdzić aby dojść do tego co jest zepsute?