Witam.
Dziś chciałem wziąć auto i pojechać.
Wkładam kluczyk, rozrusznik zakręcił silnikiem i nagle... Wydaje jednolity dźwięk, charakterystycznie wyje, jakby sprzęgło (bendiks) nie zaskoczyło na koło zamachowe.
Szybka próba - zapiąłem bieg, puściłem sprzęgło i spróbowałem. Rozrusznik stara się ruszyć samochodem.
Jest dokładnie tak, jakby silnik nie stawiał żadnego oporu rozrusznikowi podczas uruchamiania. Po prostu jednolity dźwięk rozrusznika, silnik ani nie prychnie.
Co to może być? Na co zwrócić uwagę? Dlaczego to stało się tak nagle?
Dziś chciałem wziąć auto i pojechać.
Wkładam kluczyk, rozrusznik zakręcił silnikiem i nagle... Wydaje jednolity dźwięk, charakterystycznie wyje, jakby sprzęgło (bendiks) nie zaskoczyło na koło zamachowe.
Szybka próba - zapiąłem bieg, puściłem sprzęgło i spróbowałem. Rozrusznik stara się ruszyć samochodem.
Jest dokładnie tak, jakby silnik nie stawiał żadnego oporu rozrusznikowi podczas uruchamiania. Po prostu jednolity dźwięk rozrusznika, silnik ani nie prychnie.
Co to może być? Na co zwrócić uwagę? Dlaczego to stało się tak nagle?