Dzień Dobry,
Chciałbym się skonsultować czy dobrze określiłem uszkodzenie.
Skamieniały proszek w komorze wlewowej spowodował że panel sterowania trochę się pomoczył.
Bez demontażu panelu sterowania podsuszyłem go ciepłym powietrzem. Wydawało się że jest ok. Wyświetlacz pokazywał właściwe czasy programów itd.
Po paru dniach żona chciała coś wyprać , odpaliła pralkę , pompa zaczęła działać i po chwili pojawił się komunikat F11.
Rozebrałem panel sterowania , na złączu 5-kabelkowym było trochę zanieczyszczeń. Oczyściłem, obejrzałem czy nie ma popalonych elementów na druku , sprawdziłem przejścia wiązki kablowej , zmontowałem. I nic - F11 nadal wyskakuje.
Czy padł panel sterowania (tak mi się wydaje) , czy może coś się stało z programatorem ?
Do programatora nie zaglądałem.
Pozdrawiam
Chciałbym się skonsultować czy dobrze określiłem uszkodzenie.
Skamieniały proszek w komorze wlewowej spowodował że panel sterowania trochę się pomoczył.
Bez demontażu panelu sterowania podsuszyłem go ciepłym powietrzem. Wydawało się że jest ok. Wyświetlacz pokazywał właściwe czasy programów itd.
Po paru dniach żona chciała coś wyprać , odpaliła pralkę , pompa zaczęła działać i po chwili pojawił się komunikat F11.
Rozebrałem panel sterowania , na złączu 5-kabelkowym było trochę zanieczyszczeń. Oczyściłem, obejrzałem czy nie ma popalonych elementów na druku , sprawdziłem przejścia wiązki kablowej , zmontowałem. I nic - F11 nadal wyskakuje.
Czy padł panel sterowania (tak mi się wydaje) , czy może coś się stało z programatorem ?
Do programatora nie zaglądałem.
Pozdrawiam