Witam!
Od kilku dni bawie zie w budowe wlasnego pieca gitarowego, poradzilem sobie juz z wiekszoscia problemow (wyeliminowalem szumy i zaklucenia z sieci) i wzmacniacz gra bardzo ladnie ale niestety nie z gitara
przedwzmacniacz wykonalem typowo gitarowy, schemat z reszta sciaglem z tego portalu
a sama koncowke mocy mialem gotowa (poweramp jest na TDA7294v). Gdy podlaczam do niego magnetofon, czy kompa to wzmocnienie jest takie jakie powinno byc, slychac ze piec ma MOC
(okolo 80W bo poweramp jest zasilany 32V), gra bardzo czysto i brzmienie jest glebokie, no po prostu cudo
ale gdy podlanczam jaka kolwiek gitare, albo bass'a to zaczyna sie koszmar, brzmienie jest jakies 10 razy slabsze, gitara sie przesterowuje i piszczy jak dam wiecej niz jakies 50% mocy, a jak podlacze jaki kolwiek przester to piszczenie jest strasznie glosne... nie wiem do czego je porownac
Myslalem ze to wina gitary ale okazalo sie ze nie, bo na "sklepowym" piecyku brzmi ona idealnie
Prosze o pomoc... blagam pomozcie mi rozwiacac ten problem bo trace wiare w siebie
z gory dziekuje
Od kilku dni bawie zie w budowe wlasnego pieca gitarowego, poradzilem sobie juz z wiekszoscia problemow (wyeliminowalem szumy i zaklucenia z sieci) i wzmacniacz gra bardzo ladnie ale niestety nie z gitara