Piec Janka - zrobiłem ten piec, praktycznie identycznie jak autor, blacha tak samo zagięta, w niej masa, wszystko połączone ekranowanymi kablami. Dzisiaj rano grał prawie idealnie - mocno grzały się tranzystory mocy w końcówce mocy, dźwięk był masakrycznie głośny i dość czysty ale występował niewielki szum, postanowiłem więc ustawić prąd spoczynku, po zrobieniu pomiaru i ustawieniu, podłączam coś pod piec a tu istny koszmar. Dźwięk paskudny z przydźwiękami, hałasem i szumem, na dodatek przestały się grzać tranzystory mocy i tak jakby końcówka mocy przestała działać, bo dźwięk był dużo cichszy na tak samo wyregulowanych potencjometrach. Próbowałem chyba wszystkiego ale to mnie przerasta i sprawa tylko się pogorszyła. Ma ktoś jakieś pomysły?
Edit: wymieniłem prawie wszystkie kondensatory na preampie i końcówce mocy i dźwięk jest czysty, brak szumów, ale jakby lekki przester szczególnie w partiach perkusyjnych - są dość bezdźwięczne i płytkie. Na dodatek nadal mam wrażenie, że z końcówką mocy coś nie gra - dźwięk za cichy, tranzystory się nie grzeją...
Edit: wymieniłem prawie wszystkie kondensatory na preampie i końcówce mocy i dźwięk jest czysty, brak szumów, ale jakby lekki przester szczególnie w partiach perkusyjnych - są dość bezdźwięczne i płytkie. Na dodatek nadal mam wrażenie, że z końcówką mocy coś nie gra - dźwięk za cichy, tranzystory się nie grzeją...