Witam,
Niedawno z pół roku temu zepsuł mi się skuter. Naleciało wody do zbiorniczka z olejem (który się miesza z benzyną). Zrobiła się klucha w środku i zablokowało wężyk, który idzie do pompy. W wężyku, który idzie od pompy do gaźnika też się zablokowało. Wymieniłem gaźnik na nowy, przepłukałem pompkę i próbowałem odpalić.
Zrobiłem tak na zablokowanym wężyku z 15/25 kilometrów. Teraz, gdy chcę go odpalić, to muszę bardzo dużo razy przekręcić rozrusznikiem, nie wiem dlaczego. Nie ma siły startować, ale później jak już ruszy to dobrze jeździ, tylko nie ma siły ruszać. Powiedzcie co mam zrobić. Trochę znam się na silniku od skutera.
Pozdrawiam Krzychu.
Niedawno z pół roku temu zepsuł mi się skuter. Naleciało wody do zbiorniczka z olejem (który się miesza z benzyną). Zrobiła się klucha w środku i zablokowało wężyk, który idzie do pompy. W wężyku, który idzie od pompy do gaźnika też się zablokowało. Wymieniłem gaźnik na nowy, przepłukałem pompkę i próbowałem odpalić.
Zrobiłem tak na zablokowanym wężyku z 15/25 kilometrów. Teraz, gdy chcę go odpalić, to muszę bardzo dużo razy przekręcić rozrusznikiem, nie wiem dlaczego. Nie ma siły startować, ale później jak już ruszy to dobrze jeździ, tylko nie ma siły ruszać. Powiedzcie co mam zrobić. Trochę znam się na silniku od skutera.
Pozdrawiam Krzychu.