Idę rano do auta, szyba od strony pasażera otwarta, nie wiem czy auto ogólnie otwarte, zdążyłam przycisnąć pilota.
Jadę i nagle jakbym zaczęła bawić się pstryczkiem na drzwiach od blokowania i otwierania drzwi. Powtarzało się to non stop. Za trzymałam się na swiatlach, wyłączyłam auto i odpaliłam. Spokój.
Kilka godzin spokój na parkingu.
Później szyby z przodu znowu się opuscily, włączył się alarm. Tak 2 razy.
Pojechałam do elektryka, auto stało 6 godzin i nic. Uznal, że nie wie co robić skoro nic się nie dzieje.
A ja zostawiłam niezamknięte auto na noc, żeby nie biegać jak włączy się alarm.
Co to może być ?
Jadę i nagle jakbym zaczęła bawić się pstryczkiem na drzwiach od blokowania i otwierania drzwi. Powtarzało się to non stop. Za trzymałam się na swiatlach, wyłączyłam auto i odpaliłam. Spokój.
Kilka godzin spokój na parkingu.
Później szyby z przodu znowu się opuscily, włączył się alarm. Tak 2 razy.
Pojechałam do elektryka, auto stało 6 godzin i nic. Uznal, że nie wie co robić skoro nic się nie dzieje.
A ja zostawiłam niezamknięte auto na noc, żeby nie biegać jak włączy się alarm.
Co to może być ?