Witam,
Posiadam 64GB kartę pamięci marki Kingston.
Przez pierwszy rok jej używania było wszystko ok - używana była w telefonie.
Po tym czasie zaczęły się problemy z szybkością odczytu karty - szczegóły w załączniku - niedługo po tym karta przełączyła się w tryb read only - nieważne co na nią zapiszę i co z nią zrobię po ponownym włożeniu do czytnika karta wraca do stanu, kiedy jeszcze działała (czyli np. kasowanie plików nic nie daje). Najpewniej jest to spowodowane zużyciem komórek flash - karta była dość intensywnie wykorzystywana przez różne narzędzia wirtualizacji systemu itp.
Chcę oddać kartę na gwarancję, jednak chciałbym też usunąć z niej poufne pliki. Problem oczywiście w tym, że karta nie daje się za pomocą niczego ruszyć. Nie pomaga narzędzie od SD Association, Low Level Format Tool itp. Ręczne nadpisanie zawartości urządzenia w systemie Linux też nic nie daje.
Szukałem też narzędzi serwisowych dla karty, jednak ChipGeniush nie jest w stanie podać mi Chipu w tej karcie (dostaję tylko informacje o czytniku kart na USB).
Czy jest zatem możliwość wymazania zawartości pechowej karty? Na danych mi nie zależy, kopia była robiona regularnie. Jeżeli nie będzie innej opcji to może "uszkodzenie" karty narzędziami serwisowymi ma sens? Czy może to wpłynąć na realizację gwarancji?
Karta była kupiona na Allegro, ale nie wyczuwam żadnego fake'a - karta trochę służyła, była regularnie zapisywana i kilka razy zapełniana - dane były integralne, nic się nie psuło.
Pozdrawiam,
nkp123
Posiadam 64GB kartę pamięci marki Kingston.
Przez pierwszy rok jej używania było wszystko ok - używana była w telefonie.
Po tym czasie zaczęły się problemy z szybkością odczytu karty - szczegóły w załączniku - niedługo po tym karta przełączyła się w tryb read only - nieważne co na nią zapiszę i co z nią zrobię po ponownym włożeniu do czytnika karta wraca do stanu, kiedy jeszcze działała (czyli np. kasowanie plików nic nie daje). Najpewniej jest to spowodowane zużyciem komórek flash - karta była dość intensywnie wykorzystywana przez różne narzędzia wirtualizacji systemu itp.
Chcę oddać kartę na gwarancję, jednak chciałbym też usunąć z niej poufne pliki. Problem oczywiście w tym, że karta nie daje się za pomocą niczego ruszyć. Nie pomaga narzędzie od SD Association, Low Level Format Tool itp. Ręczne nadpisanie zawartości urządzenia w systemie Linux też nic nie daje.
Szukałem też narzędzi serwisowych dla karty, jednak ChipGeniush nie jest w stanie podać mi Chipu w tej karcie (dostaję tylko informacje o czytniku kart na USB).
Czy jest zatem możliwość wymazania zawartości pechowej karty? Na danych mi nie zależy, kopia była robiona regularnie. Jeżeli nie będzie innej opcji to może "uszkodzenie" karty narzędziami serwisowymi ma sens? Czy może to wpłynąć na realizację gwarancji?
Karta była kupiona na Allegro, ale nie wyczuwam żadnego fake'a - karta trochę służyła, była regularnie zapisywana i kilka razy zapełniana - dane były integralne, nic się nie psuło.
Pozdrawiam,
nkp123