Witam.
Mam problem ze swoim PC od dłuższego czasu. Gdy go uruchamiam, bios wydaje dźwięki, wcześniej były one 4 lub 5 krótkich, gdy wyjąłem kartę graficzną przeczyściłem co nieco, zrobiły się 3 krótkie lub 1 dłuższy i 3 krótkie.
Wcześniej po formacie chodził ładnie przez 1 dzień, nagle pojawił się blue screen i od tego się zaczęło.
Gdy go włączam, czasami ekran startowy z informacją "Press Del to run bios setup" jest po 10 minut zanim coś się innego pojawi, gdy już się to zrobi, wyskakuje A:Drive Error Press F1 to continue.
Wciskam F1, ładuje się Windows około 5 minut. Pozniej wszystko chodzi, stacja dysków strasznie, jakby co chwilę ociera o coś czy taki dźwięk wydaje jak włożę płytę.
Nie raz tak chodzi i potrafi sam się zrestartować. On ma już parę latek, ale chyba jeszcze jego czas nie nadszedł. Właśnie robię format, nie wiem czy to coś da, ale spróbuje.
Wrócę jeszcze co do pikania biosu.
Gdy wszystko oczyściłem, nie chciał się w ogóle włączyć ekran Windowsa. Później włączałem i wyłączałem, aż nagle piknął raz i się ładował 10 minut Windows, później znowu pikał 3 razy, a pozniej 1 i 3 i tak różnie, jak mu się podoba.
Ten problem występuje od roku czasu. Wcześniej go nie używałem, bo nie miałem sił by coś z nim robić.
Trudno mi opisać mą sytuację, dlatego wszystko jest napisane niechlujnie.
Proszę o pomoc.
Mam problem ze swoim PC od dłuższego czasu. Gdy go uruchamiam, bios wydaje dźwięki, wcześniej były one 4 lub 5 krótkich, gdy wyjąłem kartę graficzną przeczyściłem co nieco, zrobiły się 3 krótkie lub 1 dłuższy i 3 krótkie.
Wcześniej po formacie chodził ładnie przez 1 dzień, nagle pojawił się blue screen i od tego się zaczęło.
Gdy go włączam, czasami ekran startowy z informacją "Press Del to run bios setup" jest po 10 minut zanim coś się innego pojawi, gdy już się to zrobi, wyskakuje A:Drive Error Press F1 to continue.
Wciskam F1, ładuje się Windows około 5 minut. Pozniej wszystko chodzi, stacja dysków strasznie, jakby co chwilę ociera o coś czy taki dźwięk wydaje jak włożę płytę.
Nie raz tak chodzi i potrafi sam się zrestartować. On ma już parę latek, ale chyba jeszcze jego czas nie nadszedł. Właśnie robię format, nie wiem czy to coś da, ale spróbuje.
Wrócę jeszcze co do pikania biosu.
Gdy wszystko oczyściłem, nie chciał się w ogóle włączyć ekran Windowsa. Później włączałem i wyłączałem, aż nagle piknął raz i się ładował 10 minut Windows, później znowu pikał 3 razy, a pozniej 1 i 3 i tak różnie, jak mu się podoba.
Ten problem występuje od roku czasu. Wcześniej go nie używałem, bo nie miałem sił by coś z nim robić.
Trudno mi opisać mą sytuację, dlatego wszystko jest napisane niechlujnie.
Proszę o pomoc.