nowy brat napisał: A ja biore wiertarkie i nawiercam kineskop tam u góry co jest taka dziurka z gómową zatyczką, i wtedy wypuszczam z niego powietrze.
Tylko nie powtażajcie tego doświadczenia.
...no, pozdrawiam, kolego. Jerzeli ktosz jeszcze niewie, to w kineskopie powiecza niema, tam wogule nic niema, czyli prorznia. No to powieds nam, jak go stamtont wypuszczisz??? Jeszcze jedno, gdrzie tam jest gomowa zatyczka, cosz tam pszeoczylem...
Skolei jestem winien wyjasznienia: ziritowala mnie uwaga, rze najpierw tszeba rozladowacz kineskop ( nie rozmagnetyzowacz, niemylicz ), zawsze uwarzam, rze tszeba zosawiacz pole do myszlenia, inaczej pouczenia niemajo wartoszczi, a male kopnienczie tylko uczy...