Witam. Po przełożeniu komputera do nowej obudowy mam dość niecodzienny problem. Właściwie to nawet jeszcze nie skończyłem go składać, a już problem się pojawił. Komputer nie włączył się i brak było charakterystycznego piśnięcia biosu. Kręciły się tylko wentylatory. Wyjąłem procesor i włożyłem go spowrotem, po czym już bez problemu uruchomiłem maszynę. Następnie podłączyłem dysk i spróbowałem ponownie go uruchomić, no i na próbie się skończyło. Wentylatory się kręcą, diody się świecą, no i to w sumie tyle. Obrazu nie ma. Odłączyłem dysk, ale już się nie naprawiło.
Zdjąłem radiator kliknąłem włącznik i komputer magicznie się uruchomił. Po odłączeniu radiatora. Na tą chwilę komputer znowu się nie włącza / uruchamia. Nie mam pojęcia od czego to zależy.
Humory płyty głównej?
Cpu: Intel E5200
Gpu: 7300GT
Pamięć: 2x Gr800D264L6/2gdc
Płyta: Asus P5B-E
Zasilacz: FSP350-60MDN (do zasilaczy FSP Group mam zaufanie)
Zdjąłem radiator kliknąłem włącznik i komputer magicznie się uruchomił. Po odłączeniu radiatora. Na tą chwilę komputer znowu się nie włącza / uruchamia. Nie mam pojęcia od czego to zależy.
Humory płyty głównej?
Cpu: Intel E5200
Gpu: 7300GT
Pamięć: 2x Gr800D264L6/2gdc
Płyta: Asus P5B-E
Zasilacz: FSP350-60MDN (do zasilaczy FSP Group mam zaufanie)