Od ponad tygodnia mam problem. Komora chłodziarki mrozi a nie chłodzi. Temperatura waha się w granicach od -6 do -8 stopni. Komora zamrażarki pracuje prawidłowo i utrzymuje zadaną temperaturę. Lodówkę wyłączam na noc, bo jak tego nie zrobię, to rano mam wszystko zamrożone, i pomimo pozbawienia jej prądu sterownik nie resetuje się (taka była porada z serwisu Sharpa). Rok temu serwis wymieniał dumper, bo były problemy po stronie chłodziarki i zamrażarki.
Po przewertowaniu forum dochodzę do wniosku, że uszkodzeniu uległ czujnik temperatury, ale nie jestem tego do końca pewien. Nadmienię, że nie jest to tania część, i taka wymiana w ciemno może okazać się mało opłacalna. Może ktoś doradzi co zrobić. Bawić się samemu, czy ściągać serwis który jest ponad 100 kilometrów odemnie i za sam dojazd zapłacę jak za część, która wg mnie jest uszkodzona.
Po przewertowaniu forum dochodzę do wniosku, że uszkodzeniu uległ czujnik temperatury, ale nie jestem tego do końca pewien. Nadmienię, że nie jest to tania część, i taka wymiana w ciemno może okazać się mało opłacalna. Może ktoś doradzi co zrobić. Bawić się samemu, czy ściągać serwis który jest ponad 100 kilometrów odemnie i za sam dojazd zapłacę jak za część, która wg mnie jest uszkodzona.