LM35 - napięcie na wyjściu (odrębnym od zasilania) = temperatura w °C * 10mV/°C (czyli masz na wyjściu 100mV przy 10°C); LM335 - napięcie przewodzenia (podłączasz, jakby to był np. LED, ograniczając prąd opornikiem) = temperatura w °K * 10mV/°K - w temperaturze 10°C = 283°K masz napięcie 2.83V (układ ma trzeci pin, do podłączenia potencjometru - regulujesz nim współczynnik, bo fabrycznie może być z błędem do 6°C w temperaturze pokojowej), do niego można podłączyć przez dzielnik TL431 i on będzie przewodził, kiedy temperatura będzie za wysoka - trzeba tym sygnałem wyłączać grzanie; LM334 - prąd proporcjonalny do temperatury w °K, współczynnik proporcjonalności określony przez opornik (albo inaczej, on daje na wyjściu napięcie około 60mV proporcjonalne do temperatury w °K, podłączasz tam opornik, on dostarcza prąd do opornika i ten prąd pobiera z zasilania, z tego wynika zależność prądu od temperatury), trzeba ten prąd podać na opornik (trzeba go dobrać tak, by uzyskać przełączenie przy potrzebnej temperaturze) podłączony do TL431, wynik będzie taki sam, jak z LM335. Istotna różnica: dla LM335 przekazujesz napięcie (i przewód musi mieć mały opór - nie może być długi), dla LM334 prąd (i wystarczy, że przewód ma dobrą izolację). TL431 ma wyjście jak kolektor NPN - jeśli potrzebny jest PNP, to można użyć LM4041-ADJ, ale z innym dzielnikiem napięcia (dla LM335), albo innym opornikiem (dla LM334). Prąd LM335, czy LM334 należy dobrać możliwie mały, który pozwoli uzyskać dobrą stabilność elektroniki - przy większym te układy będą niepotrzebnie podgrzewać otoczenie; dla LM334 warto też ograniczyć napięcie (on działa poprawnie od napięcia 1.5V).