Jeżeli nie miał wcześniej badań technicznych lub ma nieważne to musisz je wykonać. Koszt to 60 zł i są ważne dwa lata. Nastepnie musisz iść do urzędu skarbowego z umową kupna i tam oszacują, czy zapłacisz podatek czy nie. Jeżeli w umowie masz, że kupiłeś taniej niż 1000 zł podatku nie zapłacisz. Podsteplują tylko umowę. Trochę cwaniaki tam też są, bo sprawdzają w tabelach ile rzeczywiście taki pojazd jest wart, i mimo, że masz w umowie jakąś małą kwotę to na podstawie tego co tam sami mają i tak oszacują po swojemu. Ale pieczątkę na umowie, że ze skarbówką załatwiłeś masz mieć.
Mając to idziesz do wydziału komunikacji, musisz zabrać ze sobą:
- kartę z badania technicznego
-stary dowód rejestracyjny
-umowę kupna (musi być podbita w urzędzie skarbowym!)
-starą tabliczkę rejestracyjną
-no i niecałe 120zł
W urzędzie komunikacji będziesz musiał wypełnić wniosek o rejestrację, zanotuj sobie swój pesel, numer dowodu i przez kogo wydany. Albo zabierz swój dowód osobisty, jeżeli posiadasz.
Dostaniesz nową tabliczkę rejestracyjną i tymczasowy dowód rejestracyjny wazny na trzy tygodnie. Po tym czasie zmieniasz go na dowód stały.
Koszt ubezpieczenia jest różny, nie przekracza 60 zł, ja w PZU ubezpieczyłem (skuter) za 40 zł.
Ubezpieczenie nie jest potrzebne przy rejestracji, mnie przynajmniej nie pytali o to.