Witam. Według mnie prawda leży po środku. Pisałem kiedyś znajomemu pracę dyplomową o prostownikach, lecz nie przypominam sobie jak to dokładnie było. Myślę jednak, iż wg teorii wartość skuteczna prądu płynącego przez diodę w mostku jest połową wartości skutecznej prądu pobieranego z mostka. Co do wartości maksymalnej, to są one oczywiście równe. Uważam więc, że powinno się dobrać diody na max prąd pobierany, gdyż wtedy ma się pewność co do niezawodności mostka. Dioda co prawda nie będzie się grzała, gdyż przez połowę czasu będzie sobie odpoczywała i oddawała ciepło, lecz przez następną połowę będzie przepuszczała max prąd. Można zastosować diody o lekko mniejszym prądzie, ale w takim urządzeniu jak spawarka pomiędzy wartością 70A a 140A to już jest duuża róznica i czy ona wytrzyma czy nie to zależy od tolerancji, jaką przyjął producent podając jej wartość prądu max. Zastosowanie diód 100A do amatorskiej spawarki dającej 140A mogło by się jeszcze udać, bo przekracza się jej prąd o 40% co mogło by się jeszcze zmieścić w granicy tolerancji i marginesie bezpieczeństwa, lecz zastosowanie diód o 2x mniejszym prądzie na dłuższą metę nie jest możliwe.
Pozdrawiam i dziękuję za odzew w tym temacie.