Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

4 mostki typu KBPC 50A do spawarki 200A

03 Cze 2005 13:44 6320 19
  • Poziom 13  
    Witam. Chcę robiony transformator spawalniczy przebudowac na spawarkę prądu stałego. Co sądzicie o tym, aby 4 mostki po 50A każdy zastosować zamiast mostka z diod spawalniczych 200A? Ekonomicznie jest to rozwiązanie dużo tańsze wg mnie, gdyż takie mostki można kupić już od 8 zł. Jak sądzicie, jakiej wielkości radiotory musiałbym wtedy zastosować? Max prądu trafa nie znam gdyż jest ono robione (regulacja prądu na odczepach), ale mogę nim spawać elektrodą 3,15 więc sądzę że to będzię tak do 140A. Proszę o komentarze w tej sprawie, czy jest to dobry pomysł.
  • Poziom 23  
    Proponuję dać więcej tych mostków (5 - 6) bo napięcia na nich nie będą jednakowe więc i prądy nie podzielą się równo a oporów wyrównawczych nie warto dawać. Radiatory muszą być spore i najlepiej chłodzone wentylatorem.
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    moim zdaniem to nie jest dobry pomysł : chodzi o to ,że diody grzeją się . im bardziej dioda nagrzana tym lepiej przewodzi (tzn większy prąd przy tym samym napięciu) . taka nagrzana dioda rozgrzeje się jeszcze bardziej , odbierze (w sensie nie podzieli się równo) prąd innej i albo wytrzyma (to po co inne mostki?) albo się sfajczy .
    chociaż oporność doprowadzeń z i do mostków może pełnić przy takich dużych prądach funkcję symetryzującą , ale to już takie filozofowanie
  • Poziom 13  
    Chce zakupić mostki z jednej serii, myślę że ich parametry powinny być w miarę zbliżone, bynajmniej wystarczające do takiego zastosowania. Czasami na schematach spotyka się równoległe łączenie mostków, lub przynajmniej samych diód (na jedno wychodzi) przy zasilaczach wzmacniaczy, tylko tam prądy są dużo niższe. Oczywiście żadne oporniki nie wchodzą w grę, co najwyżej mógłbym spróbować połączyć + i - cieńszymi kawałkami drutu tak jak to zaproponował Jarek, aby wprowadzić "autowyrównywanie" prądów. Przy urządzeniach na duuuże prądy trzeba rozpatrywać wiele innych czynników niż normalnie, dlatego zwracam się o pomoc do bardziej doświadczonych.
    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Moim zdaniem długo na takim układzie nie pociągniesz poniewaz któryś z mostków w krótkim czasie Ci po prostu odparuje. O ile w stanie ustalonym, czyli w trakcie gdy już mamy te 200A i mostki są jako tako nagrzane nie bedzie problemu, to może sie on pojawić przy próbie ponownego zapalenia łuku. Rozrzut parametrów może być tak (nierównomierne stygnięcie) duży że cały prąd rozłoży się na np 2 mostki. Do pracy równoległej są specjalnie znakowane elementy (tak jest w diodach) a mostków nie widziałem,trzeba by chyba pomierzyć spadki napięć w trakcie przewodzenia i w ten sposób je sparować. Podsumowując nie polecam w tym zastosowaniu pracy równoległej mostków bo może sie okazać że wyjdzie to drożej niż zakupić od razu diody na odpowiedni prąd.
  • Poziom 13  
    Wielkie dzięki, w takim bądz razie lepiej zainwestować trochę więcej grosza i kupić normalne diody wysokoprądowe niż po paru spalonych mostkach wyrywać sobie włosy z głowy.
    Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    Ja też ciekawostka w spawarce 200A dałem cztery diody wyciągnięte z alternatora samochodowego małe gabaryty i przez tydzień czasu tym spawałem i nie spaliły się nawet elektrodą 4 dawało radę ale był wentylator i następna ciekawostka po tygodniu nie że się spaliły tylko wymieniłem na duże diody pojedyńcze 350A sztuka .
  • Poziom 32  
    Witam!
    Wystarczą diody 100 A na radiatorze 15 cm*15 cm żeberkowym. W mojej spawarce mogę spawać max. elektrodą 3,5 mm. Diody są letnie.
    Cześć!
  • Poziom 17  
    Popieram Piotr Pajkert
    Takie diody kosztują stosunkowo niewiele, a na pewno będą pracować. Ja w domu mam spawarkę na 3-fazowym trafo na diodach 100A i mogę w teorii wyciągnąć z niej 300A !!! Spawałem elektrodami 5mm i diody były lekko ciepłe. Diody są na radiatorach bez wentylatora. Trzeba pamiętać, że w mostku raz przewodzą diody dodatnie, a raz ujemne więc tym samym prąd się sumuje. Jeśli więc w mostku Greatza zastosujesz pojedyncze diody np. 100A to z takiego mostka możesz ciągnąć w sumie 200A.
    Myślę, że kilka mostków połączonych razem nie rozwiąże problemu. Nawet mostki z tej samej serii mają pewien rozrzut parametrów, a tam płyną dość duże prądy. Jak wiesz nawet niewielka różnica prądów może przeciążyć jeden z nich i zniszczyć go a dalej to tylko lawina nieszczęść. Dodam tylko, że w momencie zapłonu elektrody płyną bardzo duże prądy udarowe mogące zniszczyć zwartą strukturę takiego mostka.
  • Poziom 13  
    Dzięki chłopaki za odpowiedzi. Już wybiłem sobie z głowy łączenie mostków. Jak na razie to zbudowałem sobie regulator prądu na u209b i bta41-600b. Na zwykłym trafie obciążonym żarówką spisuje się całkiem fajnie. Po południu zrobię testy ze spawarką. Jeśli będzie ktoś zainteresowany rezultatem to mogę opisać, choć tych tematów było już multum.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 17  
    Witam.
    Wiem,że temat jest w zasadzie zakończony, ale zaintrygowała mnie teoria wysnuta przez Piotr36 dotycząca działania mostka prostowniczego i sumowania prądów płynących w różnych gałęziach. A ja byłem przekonany że wartość prądu płynącego przez mostek (wartość maksymalną, skuteczną czy jeżeli ktoś woli wartość średnią) można określić podczas połowy okresu tj. np. 10 ms dla 50Hz. I nie ma mowy o sumowaniu prądów płynących przez różne diody. Ale może się mylę? Pozdrawiam.
  • Poziom 19  
    krzychz masz absolutną rację. Żeby dobrze skonstruować urządzenie (niezawodne) najlepiej brać wartość maksymalną, jeżeli jest to krótkotrwały impuls o bardzo dużej wartości trzeba dobrać na wartość skuteczną (to ona powoduje nagrzewanie) + jakiś margines zapasu.
  • Poziom 17  
    Może się źle wyraziłem o sumowaniu pądów. Chodziło mi o to, że z mostka zbudowanego z 4 pojedynczych diod 1A np. 1N4005 można wyciągnąć 2A, natomiast mostek "scalony" daje tyle co na nim napisane.
    W przypadku spawarki ma to znaczenie bo jeśli kolega rasbas przewiduje prąd spawania rzędu 140A to wcale nie musi stosować 4 diod 200A, gdyż wystarczą 4szt. 100A, a różnica w cenie jest poważna.
    Pozdrawiam
  • Poziom 17  
    Prawdę mówiąc dalej nie bardzo rozumiem jak z mostka o obciążalności 1A można pobierać 2A bez przekraczania parametrów znamionowych. Skoro znamionowym prądem mostka jest 1A to znaczy, że jest to maksymalny ciągły prąd każdej diody. Jeżeli mostek jest zasilony napięciem sinusoidalnym to dla półfali dodatniej jednocześnie przewodzą dwie diody z jednej przekątnej mostka i każda przewodzi ten sam prąd np. 1A. Patrząc z punktu widzenia obciążenia to obie diody w momencie kiedy przewodzą są włączone szeregowo z obciążeniem. Dla półfali ujemnej sytuacja jest analogiczna z tym, że przewodzą pozostałe diody z drugiej przekątnej mostka. Dlatego nie zgadzam się z twierdzeniem Kolegi Piotra36, że z mostka o obciążalności np. 1A można pobierać prąd o wartości dwa razy większej. Jest to możliwe jednak należy liczyć się z uszkodzeniem diod. Dla prostownika spawalniczego dobór diod jest szczególnie istotny dlatego zgadzam się z Kolegą Balt, że lepiej stosować elementy z zapasem prądu znamionowego.
  • Poziom 13  
    Witam. Według mnie prawda leży po środku. Pisałem kiedyś znajomemu pracę dyplomową o prostownikach, lecz nie przypominam sobie jak to dokładnie było. Myślę jednak, iż wg teorii wartość skuteczna prądu płynącego przez diodę w mostku jest połową wartości skutecznej prądu pobieranego z mostka. Co do wartości maksymalnej, to są one oczywiście równe. Uważam więc, że powinno się dobrać diody na max prąd pobierany, gdyż wtedy ma się pewność co do niezawodności mostka. Dioda co prawda nie będzie się grzała, gdyż przez połowę czasu będzie sobie odpoczywała i oddawała ciepło, lecz przez następną połowę będzie przepuszczała max prąd. Można zastosować diody o lekko mniejszym prądzie, ale w takim urządzeniu jak spawarka pomiędzy wartością 70A a 140A to już jest duuża róznica i czy ona wytrzyma czy nie to zależy od tolerancji, jaką przyjął producent podając jej wartość prądu max. Zastosowanie diód 100A do amatorskiej spawarki dającej 140A mogło by się jeszcze udać, bo przekracza się jej prąd o 40% co mogło by się jeszcze zmieścić w granicy tolerancji i marginesie bezpieczeństwa, lecz zastosowanie diód o 2x mniejszym prądzie na dłuższą metę nie jest możliwe.
    Pozdrawiam i dziękuję za odzew w tym temacie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 27  
    sprawdzilem ten motyw z alternatorem :)

    Kawalek starego alternatora z duzego Fiata, podpialem 4 kable i faktycznie idzie to! Z tego co sie dowiedzialem Alternator daje max 43A w szcycie 50pare.Najpierw zanuzylem go w wiaderku z woda destylowana, bo balem sie o cienkie wyprowadzenia diod.Wyspawalem dwie elektrody 2 na coś koło 55A, pozniej 3mm na 100A, po czym wyciaglem to z wody ktora wcale sie nie zagrzala i wyspawalem znowu elektrode 3mm na chyba 110A.Diody mozna dotknac , letnie.Testy trwają..
  • Poziom 15  
    Bo te diody sa naprawde bardzo mocne, AFAIR maja max prad 90A ale pewni i wiecej.
    Taka ciekawostka - moj kolega w 'mlodzienczych latach' jak chcial cos do obudowy takiej diody przylutowac to robil zwarcie az dioda sie robila tak goraca, ze latwo sie ja lutowalo lutownica transformatorowa (!).
    I dioda to wytrzymywala.. Az sie nie chce wierzyc ale sam widzialem.
  • Poziom 27  
    Mysle ze swoje tez robi to ze sa dobrze wcisniete w aluminiowy korpus , ktory dobrze odbiera ciepło.A co do diod to rowneiz popieram ta teze ze jesli dioda wytrzymuje 1A pracy ciagłej to przy pracy 50%/100 mozna pociagnac z niej 2A gdyz srednia wychodzi własnie 1.

    Sprawdzilem tez mostek z prostownika bestera na diodach SY180/6 wg danych 30A.Daje rade przy nastawie spawarki na 110A , jutro sprawdze ten alternator na 160A, musze przerobic gniazdko 3fazowe starego typu na nowe..