Piecyk jest zasilany z butli propan butan.
Piecyk po wymianie membrany po stronie wodnej (cały komplet) zapalał i grzał bez problemu. Przez tydzień lub dwa nie był użytkowany, bo znajduje się w domku letniskowym. Potem przestał zapalać nawet pilota. Była tylko iskra. Przeczyściłem całą stronę gazową i stronę wodną. Piecyk zaczął się zachowywać tak jak na tym filmie
Po jakimś czasie pokazał się stały płomień pilota ale na tyle słaby, że iskra dalej się pokazywała. Po zakręceniu zaworu butli, gdy ten niewielki stały płomień już gasł odkręciłem ponownie zawór butli i piecyk odpalił. Ale do pierwszego zgaszenia. Potem taka sama zabawa, czasami odpala. Wydaje się, że chodzi o jakiś zawór, który przy po nagłym odkręceniu zaworu w butli otwiera się tak jak powinien.
Na pewno nie reduktor przy butli, bo tego podmieniałem.
Gdzie szukać problemu ?
Piecyk po wymianie membrany po stronie wodnej (cały komplet) zapalał i grzał bez problemu. Przez tydzień lub dwa nie był użytkowany, bo znajduje się w domku letniskowym. Potem przestał zapalać nawet pilota. Była tylko iskra. Przeczyściłem całą stronę gazową i stronę wodną. Piecyk zaczął się zachowywać tak jak na tym filmie
Po jakimś czasie pokazał się stały płomień pilota ale na tyle słaby, że iskra dalej się pokazywała. Po zakręceniu zaworu butli, gdy ten niewielki stały płomień już gasł odkręciłem ponownie zawór butli i piecyk odpalił. Ale do pierwszego zgaszenia. Potem taka sama zabawa, czasami odpala. Wydaje się, że chodzi o jakiś zawór, który przy po nagłym odkręceniu zaworu w butli otwiera się tak jak powinien.
Na pewno nie reduktor przy butli, bo tego podmieniałem.
Gdzie szukać problemu ?