Witam
Na wstępie napiszę, że zmontowałem 8 wzmacniaczy na tej kostce.
I przyznam, że taki efekt buczenia nie związanego bezpośrednio z zasilaniem pojawia się w przypadku, gdy kondensator od BOOTSTRAP zostanie źle zamontowany(przegrzany), lub dostanie przebicia.
Najlepiej użyć o napięciu 80-100V, podobnie jest z kondensatorem w obwodzie sprzężenia zwrotnego.
Trzeba pamiętać, że przy przesterowaniu mogą pojawić się dość spore piki napięciowe z głośnika i wtedy te kondensatorki potrafi szlak trafić.
Jeszcze ważna rzecz!!! - to wejście dla sygnału mute-nie wiem dokładnie według jakiego schematu jest zrealizowany twój wzmacniacz, i czy korzysta ze stanu Mute. Przy fluktuacyjnym sygnale(stałe napięcie+jakaś zmienna ) na tym wejściu w czasie wychodzenia ze stanu Mute(np.bezpośrednie załączenie kostki po włączeniu zasilania, bez opóźnienia STANBY lub MUTE) potrafi załączyć jeden z Tranzystorów wyjściowych(układu) i dochodzi do tego,że przez kostkę płynie niemal maksymalny prąd, tak samo jak i przez głośnik. Duży prąd wywołuje skoki napięcia zasilania, które pogłębiają zjawisko. W skutek czego buczenie staje się co raz głośniejsze(praktycznie efekt wzbudzenia). Zbyt długie przetrzymanie układu w tym stanie może się skończyć jego uszkodzeniem lub spaleniem uzwojenia głośnika(przepływający STAŁY prąd to 8-14A-zależnie od zasilacza, co robi jakąś 350-420W grzałke z uzwojenia głośnika). Jeden głośnik 200W i 2 kostki tak na początku spaliłem
Pozdrawiam i mam nadzieje, że moje uwagi(z praktyki) komuś się przydadzą.