Tak jak w temacie motorower na pełnych obrotach nie przekracza 55km/h i zanim się rozpędzi też trochę mija. Jak dodam szybko gazu na luzie to gaśnie, a jak powoli i na "raty" to przerywa na wysokich jakby gasł albo go zalewało. Na 4 biegu rzadko tak przerywa. Kompresja na oko jest bo palca nie da rady utrzymać w gwincie świecy. Kolejna sprawa to jak po paru kilometrach odkręcę świece to syczy jakby ktoś frytki smażył
oryginalna dysza 71 jak zalożę 81 to go całkiem dławi. Iglica na samym dole bo jak jest podniesiona to tez się dławi. nie mam już pomysłów. Do motoru zajrzę dopiero w piątek bo jestem na wyjeździe. Z góry dzięki za pomoc.