Podłaczę się do tego tematu, bo mam trochę inny, ale podobny problem.
robert29475 napisał: Nie. Odpalam zawsze na benzynie, nie pisałem o tym bo myślałem że to oczywiste. Przełącza się na gaz przy 30 stopniach. Problem występuje tylko przez kilkadziesiąt sekund po odpaleniu zimnego silnika potem wszystko wraca do normy.
Nie sądzę aby na to miała wpływ ustawiona temperatura przechodzenia na gaz.
Nie sądzę również, aby na to miała wpływ jakość regulacji instalacji gazowej, ale to można w prosty sposób sprawdzić.
Więc na miejscu kolegi, ja bym zaczął od sprawdzenia, czy na takie zachowanie się sterownika benzynowego ma wpływ to, czy wcześniej silnik pracował na gazie. Wcześniej, przed zgaszeniem silnika przełączyłbym silnik na benzynę i pojeździłbym parę dni. tylko na benzynie. Nie oczekiwałbym też (chociaż tak się może zdarzyć), że przy następnym uruchomieniu silnika będzie już wszystko dobrze, bo jeżeli to jest wpływ instalacji gazowej, to sterownik benzynowy musi mieć czas przystosowania się do nowej sytuacji, lub przeprowadzi się reset sterownika (tu nie wiem czy poskutkuje odłączenie aku). Jeżeli w ciągu tych pary dni na benzynie nie będzie problemów, to wskazanie byłoby, że instalacja gazowa bruździ, ale też tego do końca nie byłbym taki pewny.
Spróbuję to przedstawić na przykładzie mojej zagazowanej meganki, która chodzi można powiedzieć idealnie na gazie i na benzynie, ale ....
Od momentu wymiany sondy lambda (była leniwa i diagnosta na to zwrócił uwagę, wymiana była w okresie zimowym), gdy temperatura otoczenia jest bliska 0*C, silnik po odpaleniu do momentu dotknięcia pedału gazu, zachowuje się normalnie. W momencie dotknięcia pedału obroty zaczynają falować i amplituda falowania maleje w miarę nagrzewania się silnika, gdy dochodzi do przełączenia na gaz (30*C) obroty są już stabilne. Po wyłączeniu silnika po dotknięciu pedału gazu (falowanie) i jego ponownym uruchomieniu obroty są stabilne do czasy dotknięcia pedału gazu.
Co jest u mnie, tego przyczyną nie wiem. Nie mam podglądu w pracę sterownika benzynowego, ale robiłem wszystkie możliwe kombinacje jakie przyszły mi do głowy:
- sprawdzenie szczelności dolotu,
- czyszczenie i w końcu wymiana silnika krokowego,
- jazda tylko na benzynie (co zaproponowałem wyżej),
- symulacja temperatury silnika,
- symulacja temperatury powietrza zasysanego,
- odłączanie sondy lambda - sonda zaraz po uruchomieniu nie ma żadnego wpływu na pracę silnika,
żadne z tych działań nie ma wpływu na zachowanie się silnika po odpaleniu na zimno.
U mnie od nowości ani raz nie zapalił się check.
Sądząc po wskazaniach wyników sondy lambda w programie diagnostycznym, jest u mnie chyba założony emulator pracy sondy lambda, ale jak to działa, poza tym, że ewentualnie na gazie nie zapala się check - nie wiem. Ale zauważyłem, że sonda lambda na gazie ma coś do powiedzenia, bo przed jej wymianą rura wydechowa na palcu pozostawiała minimalne, śladowe zabrudzenie palca, a po jej wymianie palec pozostaje idealnie czysty.
Ja odpuściłem sobie szukanie przyczyny. U mnie w sumie nie jest to takie upierdliwe, występuje tylko w okresie zimowym na zimnym silniku, więc z tego powodu nie zamierzam wymieniać pół silnika, żeby dojść przyczyny, tym bardziej, że silnik ma 16 lat.
Osobiście uważam, że to jest jakiś niuans w oprogramowaniu sterownika benzynowego (do którego ja nie mam dostępu, a w ASO niczego się nie doszukali), że tak zareagował na zmianę sondy lambda.