Witam. Mój problem polega na tym, że przy próbie odpalenia mojego Ursusa miedziany przewód idący od obudowy rozrusznika przepala się. Co może być tego przyczyną?
Rozrusznik pobiera za duży prąd (uszkodzenie, zwarcie wewnętrzne) lub brak dobrego styku na przewodzie w miejscu gdzie wchodzi w rozrusznik (polutować połączenie).
Tego przewodu to już mało co wystaje z tej pokrywy rozrusznika , ciężko będzie go jakkolwiek połączyć chociaż będę próbował. Jest może jakaś możliwość żeby przy zdjęciu pokrywy wysunąć przynajmniej trochę tego przewodu?
Swego czasu można było dokupić ten przewodzik od razu z oczkiem z drugiej strony. Zobacz w sklepie, może da się dokupić. Jeżeli nie ma musisz sam dorobić, to żaden problem. Tam potrzeba nie więcej jak 5 cm takiego kabla i oczko na śrubę M8. Do tego kolba lutownicza przynajmniej 160W lub lepiej 200W i polutować. Będziesz miał problem z głowy. Dorabiałem tak i stwierdzam - da się zrobić.
Łącznik cewki zakupiony i zamontowany. Wszystko pięknie, ładnie ale ciągnik nie odpala ze stacyjki, przy pomocy klucza odpala bez problemu. Co może być nie tak?
Temat uważam za zamknięty. W wolnej chwili podłubałem trochę przy elektrowłączniku i okazało się, że problem leżał w przycisku startu, który o dziwo wymieniałem jakiś rok temu. Dzięki za pomoc
✨ Użytkownik zgłosił problem z przepalającym się przewodem przy rozruszniku w ciągniku Ursus C-360. Przyczyny mogą obejmować zbyt duży prąd pobierany przez rozrusznik, uszkodzenie lub brak dobrego styku na przewodzie. Użytkownicy sugerowali sprawdzenie połączeń oraz możliwość zakupu zestawu naprawczego przewodu. Po wymianie łącznika cewki, problem z uruchamianiem ze stacyjki pozostał, co wskazywało na usterkę przycisku startu. Ostatecznie, po sprawdzeniu elektrowłącznika, problem został rozwiązany. Wygenerowane przez model językowy.