Opiszę całą historię po kolei bo może to być istotne.
Kapało mi z zaworu bezpieczeństwa, niedużo, ale chciałem poprawić, i jak zawór ruszyłem to już zaczęło ciec mocno. W końcu po kilku obrotach zaworem, zawór zaskoczył, tzn. przestało ciec. Zleciało mi sporo wody z kotła więc dopuściłem wody i chcąc kocioł odpowietrzyć zakręciłem gaz i kilka razy puściłem bez gazu. Po czym zapomniałem odkręcić zawór powrotny z c.o. i odpaliłem kocioł, zaczął grzać ale po chwili coś zaczęło szumieć w kotle, więc kapnąłem się że mam ten zawór zakręcony, wyłączyłem kocioł pokrętłem, odkręciłem zawór c.o. ale kocioł już zaczął nawalać i pokazywał błąd E02. Po kilku próbach odpalenia zostawiłem go i wezwałem serwis. Po godzinie serwis przyjechał, bez żadnych problemów uruchomił normalnie kocioł popatrzył, powiedział, że może był zapowietrzony i w wymienniku było powietrze zamiast wody i dlatego się przegrzewał i wywalał błąd. Mechanik poszedł a kocioł działał bez niespodzianek przez ok. 1h. Potem chciałem nalać ciepłej wody i się zaczęło - po 3-4 sek. kocioł strzelał i wyrzucał parę wraz z wodą przez zawór bezp. i błąd E02 ponownie. I tak kilka razy. Na drugi dzień próbowałem uruchomić c.o. i po kilkunastu sekundach coś zaczyna szumieć, więc wyłączam, patrzę na ciśnienie i okazuje się, że wzrasta dość gwałtownie więc kocioł wyłączam, ciśnienie spada a potem kolejna próba i znów to samo.
Co jest grane?
Kapało mi z zaworu bezpieczeństwa, niedużo, ale chciałem poprawić, i jak zawór ruszyłem to już zaczęło ciec mocno. W końcu po kilku obrotach zaworem, zawór zaskoczył, tzn. przestało ciec. Zleciało mi sporo wody z kotła więc dopuściłem wody i chcąc kocioł odpowietrzyć zakręciłem gaz i kilka razy puściłem bez gazu. Po czym zapomniałem odkręcić zawór powrotny z c.o. i odpaliłem kocioł, zaczął grzać ale po chwili coś zaczęło szumieć w kotle, więc kapnąłem się że mam ten zawór zakręcony, wyłączyłem kocioł pokrętłem, odkręciłem zawór c.o. ale kocioł już zaczął nawalać i pokazywał błąd E02. Po kilku próbach odpalenia zostawiłem go i wezwałem serwis. Po godzinie serwis przyjechał, bez żadnych problemów uruchomił normalnie kocioł popatrzył, powiedział, że może był zapowietrzony i w wymienniku było powietrze zamiast wody i dlatego się przegrzewał i wywalał błąd. Mechanik poszedł a kocioł działał bez niespodzianek przez ok. 1h. Potem chciałem nalać ciepłej wody i się zaczęło - po 3-4 sek. kocioł strzelał i wyrzucał parę wraz z wodą przez zawór bezp. i błąd E02 ponownie. I tak kilka razy. Na drugi dzień próbowałem uruchomić c.o. i po kilkunastu sekundach coś zaczyna szumieć, więc wyłączam, patrzę na ciśnienie i okazuje się, że wzrasta dość gwałtownie więc kocioł wyłączam, ciśnienie spada a potem kolejna próba i znów to samo.
Co jest grane?