Mam ułańską fantazję mieć na biurku telefon stacjonarny. Ale nie mam i nie planuję mieć podłączenia kablowego do domu. Chcę to zrobić za pomocą sprytnych sztuczek z konwertowaniem sygnału GSM do aparatu telefonicznego. Jako że moje doświadczenia z elektroniką są co najmniej podstawowe, chciałbym zapytać czy to co sobie umyśliłem w ogóle ma rację bytu.
Plan jest taki:
1. Odbiornik GSM i konwerter sygnału do wyjścia analogowego
2. Ponieważ nie chce mi się dłubać w kablach to adapter RJ11 <-> GTU
3. Telefon na korbę z końcówką GTU
Zdjęcia poglądowe, służą jako przykład.
Jeśli z jakiegoś powodu telefonu na korbę nie da się podpiąć w ten sposób w jakiś prosty sposób, to czy nada się np taki rupieć bez korby:
Na koniec pytanie za sto punktów czy da się przerobić wybieranie z tarczy na tonowe (bo tylko pewnie takie obsługuje ten konwerter z punktu 1)?
Plan jest taki:
1. Odbiornik GSM i konwerter sygnału do wyjścia analogowego
2. Ponieważ nie chce mi się dłubać w kablach to adapter RJ11 <-> GTU
3. Telefon na korbę z końcówką GTU
Zdjęcia poglądowe, służą jako przykład.
Jeśli z jakiegoś powodu telefonu na korbę nie da się podpiąć w ten sposób w jakiś prosty sposób, to czy nada się np taki rupieć bez korby:
Na koniec pytanie za sto punktów czy da się przerobić wybieranie z tarczy na tonowe (bo tylko pewnie takie obsługuje ten konwerter z punktu 1)?