Witam
Posiadam instalację od roku, przejechane 18 tyś km, jeszcze na gwarancji. Reduktor jest LandiRenzo, komputer Autronic AL700.
Od jakiegoś czasu moi wspaniali "fachowcy" od gazu nie potrafią skutecznie wyeliminować efektu dlawienia. Dławienie występuje najczęściej po dłuższym postoju auta ale nie tylko, odpalam, ruszam na benzynie a silnik przydławia się i po chwili jakby wyrywa do przodu. Gdy przegazuję na postoju i przełączy sie na gaz, to już wtedy na gazie idzie ok. Regulowali mi już ze 3 razy. Raz coś tam lekko zakleili na dolocie do filtra, ale wtedy to było jeszcze gorzej, trudno go było nawet przegazować żeby przeszedł na gaz. Podczas ostatniej wizyty wymyślili, ze jak odpalam i ruszam na benzynie to podawana jest benzyna do wtrysków i reszta gazu, która została w wężu pomiędzy mikserem a reduktorem. Zaproponowali mi montaż jakiegoś urządzonka montowanego na wąż gazu tuż przed wlotem tego węża do rury z powietrzem przed mikserem. Urządzonko to ma odcinać dopływ gazu w momencie wyłączania silnika i odtwierać dopiero w momencie przełączenia na gaz. Dodam , że chcą mnie za to wykasować 87 pln, pomimo, że mam gwarancję. Wątpię, żeby to pomogło na to dławienie prawde mówiąc. Sugerowałem im próby z inną emulacją sondy , ale oni mówią że jest dobra. Dodatkowo zdaje sie, że zauważyłem jak regulowali, ze TPS jest nie aktywny, czy to moze mieć znaczenie? Co o tym wszystkim myślicie? Doradźcie coś. Myślę już o olaniu ich i podjechaniu do kogoś kto ma pojęcie pomimo gwarancji u tamtych. Acha, no i te samozapłony. Jak jest gorący to czasami występująpo zgaszeniu silnika. To urządzonko myśle, że akurat rozwiązałoby ten problem, ale czy nie ma innego sposobu ?
Posiadam instalację od roku, przejechane 18 tyś km, jeszcze na gwarancji. Reduktor jest LandiRenzo, komputer Autronic AL700.
Od jakiegoś czasu moi wspaniali "fachowcy" od gazu nie potrafią skutecznie wyeliminować efektu dlawienia. Dławienie występuje najczęściej po dłuższym postoju auta ale nie tylko, odpalam, ruszam na benzynie a silnik przydławia się i po chwili jakby wyrywa do przodu. Gdy przegazuję na postoju i przełączy sie na gaz, to już wtedy na gazie idzie ok. Regulowali mi już ze 3 razy. Raz coś tam lekko zakleili na dolocie do filtra, ale wtedy to było jeszcze gorzej, trudno go było nawet przegazować żeby przeszedł na gaz. Podczas ostatniej wizyty wymyślili, ze jak odpalam i ruszam na benzynie to podawana jest benzyna do wtrysków i reszta gazu, która została w wężu pomiędzy mikserem a reduktorem. Zaproponowali mi montaż jakiegoś urządzonka montowanego na wąż gazu tuż przed wlotem tego węża do rury z powietrzem przed mikserem. Urządzonko to ma odcinać dopływ gazu w momencie wyłączania silnika i odtwierać dopiero w momencie przełączenia na gaz. Dodam , że chcą mnie za to wykasować 87 pln, pomimo, że mam gwarancję. Wątpię, żeby to pomogło na to dławienie prawde mówiąc. Sugerowałem im próby z inną emulacją sondy , ale oni mówią że jest dobra. Dodatkowo zdaje sie, że zauważyłem jak regulowali, ze TPS jest nie aktywny, czy to moze mieć znaczenie? Co o tym wszystkim myślicie? Doradźcie coś. Myślę już o olaniu ich i podjechaniu do kogoś kto ma pojęcie pomimo gwarancji u tamtych. Acha, no i te samozapłony. Jak jest gorący to czasami występująpo zgaszeniu silnika. To urządzonko myśle, że akurat rozwiązałoby ten problem, ale czy nie ma innego sposobu ?