Witam,
Podczas kopiowania danych z dysku podłączonego przez ESATA (Samsung HM641JI) do dysku wewnętrznego SATA nagle kopiowanie stanęło i zaczęły się dziać dziwne rzeczy z dyskiem. Po odłączeniu i ponownym podłączeniu tego dysku Windows walczy z partycjami i w końcu je znajduje, ale nie potrafi zobaczyć na nich żadnych danych (żąda formatowania). Dodatkowo cały czas dysk pracuje i utrudnia funkcjonowanie komputera. Nie jest nawet możliwe jego wyłączenie gdy podpięty jest dysk.
Dodam tylko, że dysk leży cały czas w mieszkaniu, więc jeśli żona nim nie rzucała to na pewno nie jest uszkodzony fizycznie.
Proszę o pomoc, bo mam na nim kilka rzeczy których nie chciałbym stracić. Jak mogę sprawdzić czy problem jest software-owy czy hardware-owy? Próbowałem uruchomić GetDataBack które kiedyś uratowało mi tyłek w podobnej sytuacji, ale dysk cały czas mieli przy wykrywaniu partycji i nie mogę dojść do kroku skanowania dysku.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to jakiś software, który naprawi partycje i który nagrałbym na bootowalne USB, ale jak to hardware to to i tak walka z wiatrakami.
Załączam jeszcze zawartość SMART, która udało mi się zrzucić.
Podczas kopiowania danych z dysku podłączonego przez ESATA (Samsung HM641JI) do dysku wewnętrznego SATA nagle kopiowanie stanęło i zaczęły się dziać dziwne rzeczy z dyskiem. Po odłączeniu i ponownym podłączeniu tego dysku Windows walczy z partycjami i w końcu je znajduje, ale nie potrafi zobaczyć na nich żadnych danych (żąda formatowania). Dodatkowo cały czas dysk pracuje i utrudnia funkcjonowanie komputera. Nie jest nawet możliwe jego wyłączenie gdy podpięty jest dysk.
Dodam tylko, że dysk leży cały czas w mieszkaniu, więc jeśli żona nim nie rzucała to na pewno nie jest uszkodzony fizycznie.
Proszę o pomoc, bo mam na nim kilka rzeczy których nie chciałbym stracić. Jak mogę sprawdzić czy problem jest software-owy czy hardware-owy? Próbowałem uruchomić GetDataBack które kiedyś uratowało mi tyłek w podobnej sytuacji, ale dysk cały czas mieli przy wykrywaniu partycji i nie mogę dojść do kroku skanowania dysku.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to jakiś software, który naprawi partycje i który nagrałbym na bootowalne USB, ale jak to hardware to to i tak walka z wiatrakami.
Załączam jeszcze zawartość SMART, która udało mi się zrzucić.