Pojawił mi się problem z elektryką, po wymianie termostatu i złożeniu dolotu pali mi się bezpiecznik Maxi FV6 ten od sterownika i pompy paliwa i prawdopodobnie od wtryskiwaczy, być może gdzieś coś źle złożyłem albo kolektor przycisną wiązkę wtrysków i gdzieś zwiera z masą dodam że bezpiecznik nie pali się odrazu tylko jak auto skoczy na wyboju, dziś jeździłem cały dzień i wszystko ok, dojechałem do domu i w bramie mam trochę nie równości auto skoczyło na wyboju i bezpiecznik wyleciał . Nie zastawiając się długo wziąłem się za poszukiwanie usterki w instalacji na pierwszy rzut poszły oczywiście bezpieczniki i przekaźniki, bezpieki w kabinie ok za to pod maską przy przekaźnikach niezły rozpier... przewody zasilające pompę paliwa i sterownik po parciały, cała izolacja pęka kruszy się i rozpada nie wiem czy z przegrzania czy ze starości, auto od początku miało problem z umasowieniem, część problemów rozwiązałem, ale jeszcze kilka zostało. Niedawno walczyłem z wentylatorem nawiewu przyczyną problemu oczywiście była masa, wentylator pracował w rytm kierunkowskazów ten problem rozwiązałem, za to podświetlenie zegarów dalej przygasa.
Myślałem że problem rozwiązany z wiązka silnika, 75% przewodów było prawie całkowicie bez izolacji która odpadła ze starości i przegrzania, najgorsze punkty to wtyk wiązki wtryskiwaczy ten od strony sterownika, kable w ogóle nie miały izolacji, kolejny punkt to wtyczka do cewki podobnie jak wcześniej, dwa przewody wystające poza listwę prowadzącą od grodzi silnika
Czarny 0.75 i brązowy 0.75 z białą wtyczką nie wiem do czego ona była ale u mnie tylko powodowała zwarcie, zniszczone kawałki wyciąłem, porządnie zaizolowałem i narazie hula, uzbrojony w trzy bezpieczniki na zapas testuje po różnych drogach czy jeszcze jakieś zwarcia sie nie robią. Po zaizolowaniu wszystkich przewodów mam wrażenie ze spadło spalanie chwilowe odkąd miałem ten samochód nigdy nie miałem mniej jak 1/5 lh teraz przy obciążeniu ze światłami i wyłączonymi nawiewami na full jest 1.2 do 1.4, natomiast nie obciążony 1.1 do 1.2
Napisze w krótce czy problem się nie powtarza.
No i dupa wczoraj auto jeździło cały dzień bez problemu, dziś rano odpalam ładnie zapalił wziąłem się za skrobaczkę do szyb i pyk auto zgasło znów bezpiecznik, sprawdziłem wiązkę wtryskiwaczy i pompe paliwa choć jeśli to pompa to czemu nie wywala bezpiecznika w kabinie. Ze schematu wynika że zasilany jest jeszcze przepływomierz powietrza wiązka też sprawdzona było parę problemów i na tym obwodzie. Metodą na żarówkę nie wykryłem żadnych zwarć, obciążenie na tym obwodzie jest pomiędzy 0,41A do 0,60A. prośba o pomoc co jeszcze może być przyczyną.
Myślałem że problem rozwiązany z wiązka silnika, 75% przewodów było prawie całkowicie bez izolacji która odpadła ze starości i przegrzania, najgorsze punkty to wtyk wiązki wtryskiwaczy ten od strony sterownika, kable w ogóle nie miały izolacji, kolejny punkt to wtyczka do cewki podobnie jak wcześniej, dwa przewody wystające poza listwę prowadzącą od grodzi silnika
Czarny 0.75 i brązowy 0.75 z białą wtyczką nie wiem do czego ona była ale u mnie tylko powodowała zwarcie, zniszczone kawałki wyciąłem, porządnie zaizolowałem i narazie hula, uzbrojony w trzy bezpieczniki na zapas testuje po różnych drogach czy jeszcze jakieś zwarcia sie nie robią. Po zaizolowaniu wszystkich przewodów mam wrażenie ze spadło spalanie chwilowe odkąd miałem ten samochód nigdy nie miałem mniej jak 1/5 lh teraz przy obciążeniu ze światłami i wyłączonymi nawiewami na full jest 1.2 do 1.4, natomiast nie obciążony 1.1 do 1.2
Napisze w krótce czy problem się nie powtarza.
No i dupa wczoraj auto jeździło cały dzień bez problemu, dziś rano odpalam ładnie zapalił wziąłem się za skrobaczkę do szyb i pyk auto zgasło znów bezpiecznik, sprawdziłem wiązkę wtryskiwaczy i pompe paliwa choć jeśli to pompa to czemu nie wywala bezpiecznika w kabinie. Ze schematu wynika że zasilany jest jeszcze przepływomierz powietrza wiązka też sprawdzona było parę problemów i na tym obwodzie. Metodą na żarówkę nie wykryłem żadnych zwarć, obciążenie na tym obwodzie jest pomiędzy 0,41A do 0,60A. prośba o pomoc co jeszcze może być przyczyną.
sprawdziłem czy nie robią się żadne zwarcia, poniekąd się udało bezpiecznika nie spaliło za to zaświeciła się kontrolka ładowania, więc je sprawdziłem na pełnym obciążeniu 13,8V bez obciążenia 14,2V prędkość obrotowa ok 3000 obr/min, więc to nie alternator. Ponownie sprawdziłem wiązkę i poruszałem nią właśnie w tym miejscu gdzie przechodzi przez ścianę grodziową do sterownika w gumowej osłonie no i lampka zgasła. Wniosek więc taki że tam też są uszkodzone przewody mam nadzieję że wytrzyma jakiś czas póki się cieplej nie zrobi, a tym czasem rozpoczynam poszukiwania drugiej wiązki w lepszym stanie bo ile moja wytrzyma to nie wiem, dobiła ją wymiana sprzęgła i opuszczanie silnika, kable się naprężyły i podpadała izolacja a na zwarcie długo czekać nie trzeba było. Przez kilka dni po testuje uzbrojony w garść bezpieczników i się okaże czy coś to dało.