Witam,
proszę o poradę dotyczącą wentylacji.
Chodzi o dwupiętrowy dom. Jest komin dymny i dwa kominy wentylacyjne.
Mieszkanie u góry nie ma kratki w kominie wentylacyjnym i mieszkanie na dole również nie.
W obu mieszkaniach wilgoć i grzyb, co nie dziwi w zasadzie.
Łazienki zostały zrobione bez dostępu do komina wentylacyjnego, obie są z oknem.
W mieszkaniu okna plastikowe, brak nawiewów.
Czyli kompletna puszka. Świadomość ludzi o konieczności wietrzenia znikoma, choć biorąc pod uwagę brak podpięcia pod komin wentylacyjny to chyba i tak lipa.
Do rzeczy.
Czy takie rozwiązanie będzie sensowne:
1. wyprowadzenie z łazienki pod sufitem rury do kuchni i "wbicie" się tam do komina wentylacyjnego
2. wybicie otworu w tym samym kominie wentylacyjnym i założenie kratki
3. Montaż choć jednego nawiewnika ściennego ciśnieniowego (z uwagi na użytkowanie gazu z butli w kuchni) w każdym mieszkaniu
Jeśli tak, kilka pytań do powyższego:
ad. 2- czy dwa otwory wentylacyjne (podłączenie łazienki i otwór pod kratkę w kuchni) w jednym kominie to nie problem? Czy nie będzie tak, że w przypadku zbyt małej ilości powietrza wewnątrz mieszkania, będzie ono zaciągane z kratki w kuchni i kierowane do łazienki, żeby tam zaciągać je znowu do komina (w przypadku np. montażu wentylatora na suficie)?
ad. 3- jakie nawiewniki wybrać? Okienne są tańsze, ale pomiędzy ramą okna a ścianą od góry mam może 1cm miejsca. Czy da radę tak zamontować ten nawiewnik? Aktualnie w mieszkaniach są kuchenki na gaz z butli, ale w przyszłości będzie indukcja. Czy nie lepiej kupić higrosterowalne?
Będę wdzięczna za wszystkie uwagi i pomysły.
Jeszcze jeden problem. Jak sprawdzić czy ten komin dymny jest szczelny, żeby się nie okazało, że w tych wentylacyjnych wykuję otwory, a nimi będzie sobie dymek uchodził.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.
Dorota
proszę o poradę dotyczącą wentylacji.
Chodzi o dwupiętrowy dom. Jest komin dymny i dwa kominy wentylacyjne.
Mieszkanie u góry nie ma kratki w kominie wentylacyjnym i mieszkanie na dole również nie.
W obu mieszkaniach wilgoć i grzyb, co nie dziwi w zasadzie.
Łazienki zostały zrobione bez dostępu do komina wentylacyjnego, obie są z oknem.
W mieszkaniu okna plastikowe, brak nawiewów.
Czyli kompletna puszka. Świadomość ludzi o konieczności wietrzenia znikoma, choć biorąc pod uwagę brak podpięcia pod komin wentylacyjny to chyba i tak lipa.
Do rzeczy.
Czy takie rozwiązanie będzie sensowne:
1. wyprowadzenie z łazienki pod sufitem rury do kuchni i "wbicie" się tam do komina wentylacyjnego
2. wybicie otworu w tym samym kominie wentylacyjnym i założenie kratki
3. Montaż choć jednego nawiewnika ściennego ciśnieniowego (z uwagi na użytkowanie gazu z butli w kuchni) w każdym mieszkaniu
Jeśli tak, kilka pytań do powyższego:
ad. 2- czy dwa otwory wentylacyjne (podłączenie łazienki i otwór pod kratkę w kuchni) w jednym kominie to nie problem? Czy nie będzie tak, że w przypadku zbyt małej ilości powietrza wewnątrz mieszkania, będzie ono zaciągane z kratki w kuchni i kierowane do łazienki, żeby tam zaciągać je znowu do komina (w przypadku np. montażu wentylatora na suficie)?
ad. 3- jakie nawiewniki wybrać? Okienne są tańsze, ale pomiędzy ramą okna a ścianą od góry mam może 1cm miejsca. Czy da radę tak zamontować ten nawiewnik? Aktualnie w mieszkaniach są kuchenki na gaz z butli, ale w przyszłości będzie indukcja. Czy nie lepiej kupić higrosterowalne?
Będę wdzięczna za wszystkie uwagi i pomysły.
Jeszcze jeden problem. Jak sprawdzić czy ten komin dymny jest szczelny, żeby się nie okazało, że w tych wentylacyjnych wykuję otwory, a nimi będzie sobie dymek uchodził.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.
Dorota