bc211 napisał: Oczywiście, że to haniebne. Jest jak jest i tego nie zmienisz.
Nawet nie próbuję zmieniać świata, szczególnie w tej materii. Wiem że tak jest i przyjmuje to do wiadomości, bo kogo to obchodzi czy nam się to podoba czy nie. Póki będą kupcy na tani szajsik, będą i dostawcy i producenci.
bc211 napisał: Wywalanie kasy za napis. To zawsze będzie kontrowersyjny temat dlatego napisałem Ci abyś sobie poczytał skąd się one wzięły na panelach czołowych. Wiesz za co płacisz i wiesz co kupujesz. Prawie-prawie już wiesz. "Firma", którą "preferujesz" była i będzie gwarantem - jakości też poniekąd tu masz rację - dla mnie osobiście gwarantem wywalania kasy w błoto.
Wywalania kasy za napis to nie polecam. Ale jedynie chodzi mi o produkt, na którego składają się następujące czynniki: jakość, cena, warunki zakupu (gwarancja i np. w przypadku CB homologacja), oraz walory użytkowe, spełniające oczekiwania klienta.
Tu posłużę się konkretnym przykładem, aby dyskusja nie była ogólnikowa i wisząca w powietrzu.
Porównajmy sobie 4 radia które są na pozór identyczne:
1. President Johnny II (jako pierwowzór pozostałych radyjek(Johnny I), ustalmy to radyjko jako wzór porównawczy.
Nowych w obrocie praktycznie nie ma, ale czasami się pojawiają: 370-450 PLN
Używki oko 240 -400 PLN.
Cena zależy oczywiście, od faktu czy z ASC czy bez, czyli tak zwany Classic
2. Uniden 520 XL
- dużo gorsze filtry przeciw zakłóceniowe
- odbiornik mniej selektywny
- nadajnik gorszy bo siejący po sąsiednich kanałach
- nie posiada ASC
- brak homologacji, czyli nielegalny w obrocie i w używaniu
- brak rachunku na niego i brak gwarancji
- cena nowego około 275 PLN, używki około 240 PLN
3. Stabo XM 3001
- Budowa radia identyczna jak Johnny II z ASC, użyte komponenty tej samej jakości.
- jakość odbiornika, nadajnika, pokręteł czy przełączników identyczna jak Johhny II asc
- dodatkowo posiada ASC
- Gwarantem jet President i jego sieć dystrybucji
- Gwarancja 24 miesiące.
Cena nowego 330-360 PLN
Ostatnie radio bardziej jest zerżniętym Presidentem Harrym II asc
4. Unimax CB 5288 -
- posiada w porównaniu do pozostałych dodatkowo modulację FM
- posiada ASC, działające gorzej niż Johnnym czy Harrym ale posiada.
- odbiornik porównywalny z Unidenem 520, a nawet gorszy, czyli mniej selektywny niż w Johnnym.
- nadajnik ma słabszą modulację, ale nie sieje tak jak uniden 520, dzięki temu dopuszczony do obrotu.
- słabsze filtry niż w presidencie, może łapać zakłócenia instalacji ale nie musi.
- jakość wykonania niższa niż pozostali konkurencji, nawet pokrętła i przełączniki, chodzą mniej precyzyjnie.
- Gwarancja 1 rok, paragon lub faktura jest przy zakupie
- posiada homologację
- koszt nowego około 250-270 PLN
No to które radio teraz kupić? Bardziej markowe (President, Stabo) czy mniej markowe (Uniden), a może bez markowe (Unimax), o to jest pytanie.
IMO wydanie kilkudziesięciu PLN za markowe to nie jest:
bc211 napisał: gwarantem wywalania kasy w błoto.
Proszę też nie uogólniać, bo ja mówię o konkretnym przypadku w konkretnych realiach rynkowych i cenowych. Bo jeżeli uniden nowy by kosztował 80-100 PLN, to sam bym sobie mógł takie kupić, a jak by zabrali lub by się zepsuło (walnął do śmietnika) i kupiłbym drugie.
Wiem doskonale że unideny produkowane w latach 90, to były całkiem inne sprzęty i wtedy były porównywalne z presidentami, czasem nawet identyczne, ale te sprzęty mają już niekiedy 20 lat i nie wiadomo, kto w nich grzebał, ile przeszły i ile jeszcze pochodzą, więc dla mnie nie przedstawiają wartości użytkowej a jedynie muzealną.