Cześć!
właśnie wymieniam domofon w mieszkaniu i natknąłem się na komplikacje.
Pierwszym krokiem było wybranie unifonu pod względem wizualnym - padło na Urmet 1140/1.
Budowlańcy, którzy robili remont mieszkania zostawili mi 3 centymetrowy przewód wystający ze ściany. Przewód okazał się być 4-żyłowy. Złączyłem na żelowe szybkozłączki wszystko i zacząłem testować podłączenie domofonu.
Masa jest ok, słuchawka też, wywoływanie też działa.
Problem zaczyna się z ostatnią żyłą - mikrofonem, który nie działa. Mikrofon podłączony do mikrofonu powoduje, że elektrozamek cały czas się załącza.
Kiedy zwieram mikrofon z elektrozamkiem (jak wyczytałem w innych tematach), to wtedy słyszę, że sytuacja się powtarza: na dole cały czas pracuje elektrozamek. Kiedy podłączam mikrofon do elektrozamka, to wtedy zamek działa jak powinien (na przycisk, a nie cały czas), tylko mikrofonu rzecz jasna nie ma..
Czy ktoś ma może jakieś pomysły?
Załączam zdjęcie podłączenia starego domofonu, może to będzie jakaś wskazówka.
Dzięki!
właśnie wymieniam domofon w mieszkaniu i natknąłem się na komplikacje.
Pierwszym krokiem było wybranie unifonu pod względem wizualnym - padło na Urmet 1140/1.
Budowlańcy, którzy robili remont mieszkania zostawili mi 3 centymetrowy przewód wystający ze ściany. Przewód okazał się być 4-żyłowy. Złączyłem na żelowe szybkozłączki wszystko i zacząłem testować podłączenie domofonu.
Masa jest ok, słuchawka też, wywoływanie też działa.
Problem zaczyna się z ostatnią żyłą - mikrofonem, który nie działa. Mikrofon podłączony do mikrofonu powoduje, że elektrozamek cały czas się załącza.
Kiedy zwieram mikrofon z elektrozamkiem (jak wyczytałem w innych tematach), to wtedy słyszę, że sytuacja się powtarza: na dole cały czas pracuje elektrozamek. Kiedy podłączam mikrofon do elektrozamka, to wtedy zamek działa jak powinien (na przycisk, a nie cały czas), tylko mikrofonu rzecz jasna nie ma..
Czy ktoś ma może jakieś pomysły?
Załączam zdjęcie podłączenia starego domofonu, może to będzie jakaś wskazówka.
Dzięki!