witam serdecznie,
na poczatku od razu zaznaczę, że jestem laikiem w tych sprawach...otóż posiadam junkersa do podgrzewania wody, metodą dedukcji po zdjeciach w sieci doszedłem do wniosku, że to własnie model wrp 11b - posiada dwa pokrętła z przodu oraz włącznik i dwie diody kontrolne oraz zapalnik na baterię.
Wszytko było ok do wczoraj...wieczorem nagle przestał działać, nawet zapalnik się nie odzywał. Dziś wymieniłem baterie, zapalnik się odzywa ale piecyk się nie załącza, nie świeci też żadna dioda z przodu przy włączniku. Potrzebny jest jakiś reset po wymianie baterii czy powinien normalnie wystartować? Niestety najbliższy serwis junkersa mam w Lublinie, a to 30km ode mnie, czy warto wzywać miejscowego fachowca czy od razu zamówić kogoś z autoryzowanego serwisu?
pozdrawiam
na poczatku od razu zaznaczę, że jestem laikiem w tych sprawach...otóż posiadam junkersa do podgrzewania wody, metodą dedukcji po zdjeciach w sieci doszedłem do wniosku, że to własnie model wrp 11b - posiada dwa pokrętła z przodu oraz włącznik i dwie diody kontrolne oraz zapalnik na baterię.
Wszytko było ok do wczoraj...wieczorem nagle przestał działać, nawet zapalnik się nie odzywał. Dziś wymieniłem baterie, zapalnik się odzywa ale piecyk się nie załącza, nie świeci też żadna dioda z przodu przy włączniku. Potrzebny jest jakiś reset po wymianie baterii czy powinien normalnie wystartować? Niestety najbliższy serwis junkersa mam w Lublinie, a to 30km ode mnie, czy warto wzywać miejscowego fachowca czy od razu zamówić kogoś z autoryzowanego serwisu?
pozdrawiam