Czyli należy zdiagnozować, gdzie może występować nieszczelność, która skutkuje spadkiem ciśnienia poduszki powietrznej ponad lustrem wody w zbiorniku.
Nie napisałaś jak wyposażony jest zbiornik ( czy ma wodowskaz, króciec na dopompowanie powietrza, gdzie umieszczony jest manometr wskazujący ciśnienie ?)
Napisałaś "od wczoraj", co oznacza, że coś wydarzyło się gwałtownie i należy przed dopompowaniem powietrza zdiagnozować nieszczelność, aby nie było konieczności powtarzania procedury za często, co może być uciążliwe.
Osobiście miałem identyczną sytuację ze swoim zbiornikiem 150 litrów. Manometr był umieszczony na samej górze w kołnierzu wkręcanym i tam przeciekało. Wykręciłem manometr i odkręciłem ten kołnierz. Lekko nie było, ale się udało. Przez otwarty otwór wsadziłem do środka zbiornika rurkę plastikową, do poziomu nieco ponad odpływ na instalację ( trzeba wymierzyć, aby nie poruszyć osadów poniżej, bo się zapaprze i będzie dodatkowa robota) i sposobem jak przy spuszczaniu wina z baniaka , zainicjowałem wylewanie wody. Gdy się wylało, co słychać bo rurka zaciąga powietrze, ponownie wkręciłem kołnierz, dokładnie uszczelniając gwint, a potem podobnie manometr. Załączyłem pompę i woda napełniła zbiornik a wyłącznik ciśnieniowy wyłączył silnik. To było ze dwa lata temu, a ja po długości pracy pompy słyszę że nadal wszystko jest OK.
Mój sposób postępowania podyktowany był faktem, nie mam innej możliwości spuszczenia większej ilości wody, a trzeba spuścić więcej, bo przy zapełnionym wodą zbiorniku, ciśnienie przy upuszczaniu spada bardzo szybko i nie chce lecieć.