Witam wszystkich.Od roku walczę z moim oplem 2.0 16v tzn. od momentu założenia LPG .Na wolnych obrotach gaśnie,czuć benzynę,nie ma mocy.Jak byłem u mechanika to powiedział ,że trzeba rozebrać silnik i zobaczyć zawory ,pierścienie, panewki, itd.Dałem się wrobić na 2500,acha zanim pojechałem do mechanika to gazownicy powiedzieli mi że bedzie tak chodził dopóki nie wymienie kabli,świec,i sondy więc pojechałem i wymieniłem 1000 zł .Znów pojechałem do mechanika to mi wyciął katalizator. I to nic ne pomogło .Pogodziłem sie z tym ale jak padł mi czujnik wału to przypadkowo znalazłem niezłego elektronika ,który powiedział mi że ten opel pali na postoju jak mv6 ale nie ma błedu oprócz za wysokie napiecie na kontrolce czy coś tam ,i konkretnie nie zdiagnozował mi go .Dalej niema mocy, gazu pali 16l ,a na benzynie nieraz szarpie na wolnych jakby się dławił i czuć paliwo i nierówno pracuje
Wszystkie elementy zostały sprawdzone nawet sonda stara była dobra.Jeszcze jedno na benzynie nie pracuje sonda lamba a na gazie jest oki. POMOCY RATUJCIE nie znam sie na samochodach ale szukam uczciwego mechanika lub rady
Wszystkie elementy zostały sprawdzone nawet sonda stara była dobra.Jeszcze jedno na benzynie nie pracuje sonda lamba a na gazie jest oki. POMOCY RATUJCIE nie znam sie na samochodach ale szukam uczciwego mechanika lub rady