Witam,
zakupiłem dla żony na znanym portalu aukcyjnym maszynę ARKA Radom 809P, z opisu aukcji wynika że maszyna była używana 2-3 dni i została wystawiona na sprzedaż ale do sedna.
Po otrzymaniu paczki i wyjęciu jej podłączyłem pedał, przewody zasilające do maszyny, wypoziomowałem na nóżkach maszynę, i tutaj zdziwienie bo nie szyje / sprzedająca twierdzi że wraz z krawcową sprawdzały ja przed wysyłką/;
- sprawdziłem woltomierzem zasilanie dochodzi do maszyny
- żaróweczka "świeci"
- w chwili wciskania pedała słychać delikatne stuknięcie tak jak by silnik próbował się obracać
- ręcznie kręcąc pokrętłem maszyna szyje więc tak jak by silnik był uszkodzony lub nie dochodziło do niego napięcie?
Po rozkręceniu pokrywy silnika obejrzałem wszystkie przewody, nie widać aby były upalone, silnik po podłączeniu na krótko kręci normalnie, czyli napięcie ucieka najprawdopodobniejszej na pedale?
zakupiłem dla żony na znanym portalu aukcyjnym maszynę ARKA Radom 809P, z opisu aukcji wynika że maszyna była używana 2-3 dni i została wystawiona na sprzedaż ale do sedna.
Po otrzymaniu paczki i wyjęciu jej podłączyłem pedał, przewody zasilające do maszyny, wypoziomowałem na nóżkach maszynę, i tutaj zdziwienie bo nie szyje / sprzedająca twierdzi że wraz z krawcową sprawdzały ja przed wysyłką/;
- sprawdziłem woltomierzem zasilanie dochodzi do maszyny
- żaróweczka "świeci"
- w chwili wciskania pedała słychać delikatne stuknięcie tak jak by silnik próbował się obracać
- ręcznie kręcąc pokrętłem maszyna szyje więc tak jak by silnik był uszkodzony lub nie dochodziło do niego napięcie?
Po rozkręceniu pokrywy silnika obejrzałem wszystkie przewody, nie widać aby były upalone, silnik po podłączeniu na krótko kręci normalnie, czyli napięcie ucieka najprawdopodobniejszej na pedale?