W nowo zakupionym aucie jest założony hak, który mi przeszkadza, bo wystaje, a i tak nigdy nie będę go używał.
Nie jest to taki hak na kluczyk, że go odpinam łatwo, ale już patrzałem, że wystarczy odkręcić dwie śruby i samą wystającą końcówkę haka można zdjąć. Gniazdo do podłączenia świateł by zostało.
Czy ktoś może się tego czepiać np. na przeglądzie ?
Pozdrawiam
Nie jest to taki hak na kluczyk, że go odpinam łatwo, ale już patrzałem, że wystarczy odkręcić dwie śruby i samą wystającą końcówkę haka można zdjąć. Gniazdo do podłączenia świateł by zostało.
Czy ktoś może się tego czepiać np. na przeglądzie ?
Pozdrawiam