Witam
Zastanawiam się nad budową układu służącego do włączania i wyłączania "odbiornika" za pomocą pilota. Transmisja pomiędzy pilotem i sterownikiem musi być zakodowana, tak aby nikt nie skopiował kodu i nie miał dostępu do włączania i wyłączania urządzenia. Odległość transmisji może być np. do 10 metrów.
Pilot jak i sterownik zasilany baterią.
Wpadłem na pomysł aby to zrobić na zasadzie komunikacji Bluetooth. Jeden moduł BT w pilocie, a drugi w sterowniku. Wybór wstępny padł na moduł Bluetooth Low-power firmy Microchip RN4020. Moduły sterowane np.: ATmega8. Skoro to ma być zasilane bariami, to muszę zrobić usypianie mikrokontrolera oraz usypianie modułu BT w obydwóch urządzeniach.
W pilocie wybudzenie następowałoby po naciśnięciu jednego z dwóch przycisków służących do włączania lub wyłączania odbiornika. Po naciśnięciu przycisku, wysyłany jest kod składający się np z 8 znaków.
W sterowniku procesor wybudzałby moduł BT np. co 3 sekundy na 10ms i jeśli wykryłby, że wysyła dane sparowany z nim moduł z pilota, to odebrałby je i wysterował odbiornik, po czym znów przeszedłby w stan uśpienia.
Te stany uśpienia są koniecznie ze względu na jak najmniejsze zapotrzebowanie na energię.
Moduł RN4020 w stanie IDLE (bezczynności) bierze mniej jak 1,5mA, kiedy aktywny jest UART, to 16mA, natomiast w uśpieniu bierze mniej jak 5uA.
Oczywiście obydwa układu muszą mieć czas na połączenie, więc powiedzmy, że musiałbym przytrzymać przycisk jakieś 3 sekundy.
Co o takim rozwiązaniu myślicie?
Może znacie jakieś inne układy znacznie lepiej nadające się do tego celu.
Jeśli chodzi o nadajniki/odbiorniki radiowe RFM12B, to chyba nie jest najlepszy pomysł, ponieważ nie może być sytuacji, że jakieś zakłócenie załączy układ bez mojej wiedzy.
Zastanawiam się nad budową układu służącego do włączania i wyłączania "odbiornika" za pomocą pilota. Transmisja pomiędzy pilotem i sterownikiem musi być zakodowana, tak aby nikt nie skopiował kodu i nie miał dostępu do włączania i wyłączania urządzenia. Odległość transmisji może być np. do 10 metrów.
Pilot jak i sterownik zasilany baterią.
Wpadłem na pomysł aby to zrobić na zasadzie komunikacji Bluetooth. Jeden moduł BT w pilocie, a drugi w sterowniku. Wybór wstępny padł na moduł Bluetooth Low-power firmy Microchip RN4020. Moduły sterowane np.: ATmega8. Skoro to ma być zasilane bariami, to muszę zrobić usypianie mikrokontrolera oraz usypianie modułu BT w obydwóch urządzeniach.
W pilocie wybudzenie następowałoby po naciśnięciu jednego z dwóch przycisków służących do włączania lub wyłączania odbiornika. Po naciśnięciu przycisku, wysyłany jest kod składający się np z 8 znaków.
W sterowniku procesor wybudzałby moduł BT np. co 3 sekundy na 10ms i jeśli wykryłby, że wysyła dane sparowany z nim moduł z pilota, to odebrałby je i wysterował odbiornik, po czym znów przeszedłby w stan uśpienia.
Te stany uśpienia są koniecznie ze względu na jak najmniejsze zapotrzebowanie na energię.
Moduł RN4020 w stanie IDLE (bezczynności) bierze mniej jak 1,5mA, kiedy aktywny jest UART, to 16mA, natomiast w uśpieniu bierze mniej jak 5uA.
Oczywiście obydwa układu muszą mieć czas na połączenie, więc powiedzmy, że musiałbym przytrzymać przycisk jakieś 3 sekundy.
Co o takim rozwiązaniu myślicie?
Może znacie jakieś inne układy znacznie lepiej nadające się do tego celu.
Jeśli chodzi o nadajniki/odbiorniki radiowe RFM12B, to chyba nie jest najlepszy pomysł, ponieważ nie może być sytuacji, że jakieś zakłócenie załączy układ bez mojej wiedzy.