Wydawać by się mogło, że próbnik napięcia - neonowy wskaźnik napięcia - to takie proste urządzenie, że nie ma o czym pisać.
Jednak obserwując forum stwierdziłem, że regularnie pojawiają się tematy w stylu "dlaczego świeci" albo "dlaczego nie świeci".
Postanowiłem więc napisać na ten temat kilka słów.
1) Co to jest wskaźnik napięcia?
Jest to przyrząd, który wskazuje obecność napięcia w określonym zakresie - neonowy wskaźnik napięcia działa zazwyczaj w zakresie 120 - 250 V.
2) Jak działa neonowy wskaźnik napięcia?
Elementem wskazującym jest neonówka połączona szeregowo z rezystorem. W momencie przyłożenia grotu do punktu o wystarczająco wysokim napięciu przez neonówkę i ciało osoby dokonującej sprawdzenia przepływa prąd (bardzo mały), który wystarcza do zapłonu neonu między dwoma elektrodami. Prąd ten jest ograniczony rezystorem do wartości nieodczuwalnej.
3) jak poprawnie używać neonowego wskaźnika napięcia?
Poprawne użycie składa się z trzech kroków:
- dotknij wskaźnikiem punktu, o którym wiesz, że jest na nim napięcie (by sprawdzić, czy wskaźnik działa),
- dotknij wskaźnikiem badanego/badanych punktu/ów,
- dotknij wskaźnikiem punktu, o którym wiesz, że jest na nim napięcie (by sprawdzić czy wskaźnik działa).
Tak, zgadza się - pierwszy i trzeci punkt mają taką samą treść. Dlaczego?
Bo wskaźnik neonowy wbrew pozorom jest dość zawodny. Nie muszę chyba pisać, co się stanie, gdy monter sprawdzi niesprawnym wskaźnikiem, że napięcia nie ma, i przystąpi do pracy... Na pewno czeka go wstrząsająca niespodzianka.
4) Dlaczego świeci na fazie, a na zerze nie? Przecież to prąd przemienny?
Zaświeci zawsze, gdy napięcie między grotem a tylnym kapselkiem będzie większe niż 125 V. Skoro stojąc na ziemi dotykamy tylnego kapselka, łączymy przez własne ciało ów kapselek z ziemią. Jeżeli teraz grotem dotkniemy punktu o napięciu wyższym niż 125 V względem ziemi, to neonówka zaświeci.
5) A kiedy nie zaświeci?
Nie zaświeci, gdy nie będzie połączenia z ziemią, np.:
- gdy stoimy na drewnianej drabinie - można dla pewności dotknąć drugą ręką ściany lub sufitu, aby poprawić połączenie z ziemią,
- gdy stoimy na dywaniku izolacyjnym,
- gdy dokonujemy sprawdzenia w obwodzie odseparowanym od sieci (np. transformatorem separacyjnym).
Generalnie jak z każdym innym obwodem - obwód musi być zamknięty, żeby zaświeciło. Różnica jest tylko taka, że częścią tego obwodu jest osoba dokonująca sprawdzenia i ziemia.
Strona wtórna transformatora separacyjnego nie ma połączenia z ziemią, więc nie mamy zamkniętego obwodu.
6) Bzdury piszesz, dotykam za transformatorem i świeci!
Tak też może się zdarzyć. Żyjemy w świecie dość skomplikowanym - idealny transformator separacyjny ma doskonałą izolację między uzwojeniami. W praktyce mamy skończoną rezystancję, a do tego dochodzi pojemność między uzwojeniami. W niektórych przypadkach suma tych zjawisk może sprawić, że w odseparowanym obwodzie jednak popłynie jakiś prąd między siecią, a obwodem odseparowanym i neonówka zaświeci.
Podobnie będzie z zasilaczami impulsowymi - tu też neonówka potrafi zaświecić po dotknięciu zacisku 12 V. Jest to efekt stosowania kondensatorów przeciwzakłóceniowych między stroną pierwotną a wtórną.
7) To jakieś czary - w kablu nie ma prądu, a neonówka świeci.
Bywa też tak. Jeżeli w kablu mamy żyłę pod napięciem i drugą nigdzie nie podłączoną a w dodatku kabel jest długi, to może się okazać, że pojemność pomiędzy żyłami jest na tyle duża, że spowoduje przepływ prądu wystarczającego do zapalenia neonówki.
Starałem się nie wchodzić w teorię. Miało być krótko, czasem na skróty. Może komuś się przyda.