logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Mikroprocesorowy powerbank akumulatorowy prośba o sprawdzenie schemtu

oggylwiatko 06 Sie 2016 10:31 1701 7
  • #1 15852064
    oggylwiatko
    Poziom 8  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    Okres wakacyjno-urlopowy w pełni, jeździ się na weekendy pod namiot lub inną dzicz gdzie prądu zero, a smartfon dłużej niż 1-2 dni nie pociągnie bez ładowania. Dlatego pomyślałem, że mógłbym wykorzystać akumulatorki AA, których mam w domu sporo, do stworzenia powerbanka.

    Generalna zasada jest prosta. Pakujemy akumulatorki w koszyk na baterię, podłączamy do przetwornicy, a następnie bezpośrednio do telefonu. Obawiam się jednak, że takie rozwiązanie zbytnio wydrenuje mi akumulatory, które jak wiadomo tego nie lubią. Dlatego postanowiłem użyć mikroprocesor kontrolujący stan akumulatorów.

    Sercem układu będzie przetwornica step-up/step-down S7V7F5 (IC1) zasilana napięciem z zakresu od 2.7V do 11.8V. Napięcie wyjściowe ustawione jest na 5V. Maksymalny prąd 1A.

    Akumulatory (BT1...BT8) będą zorganizowane w dwa pakiety połączone równolegle. Każdy pakiet stanowią cztery akumulatory połączone w szereg. Dzięki temu mogę rozładować pojedynczy akumulator nawet do ~0.7V (2.7V / 4). Oczywiście to byłaby przesada, ale lepiej mieć zapas. Natomiast dzięki dużej liczbie akumulatorów, będą one rozładowywane wolniej co jest dla nich bezpieczniejsze.

    Wyjściem układu, do którego będzie podłączane ładowane urządzenie, będzie gniazdo USB (P1).

    Mikroprocesor (U1) to prawdopodobnie ATmega8A w wersji TQFP (ze względu na 8 kanałów ADC), ponieważ mam ich kilka w zapasie. MCU będzie w pętli kontrolować napięcie na każdym akumulatorze (robiąc sobie przerwy na uśpienie). Gdy spadnie ono na jakimkolwiek akumulatorze z pakietu poniżej 0.9 (lub 1.0V - wyjdzie w praniu) to przełączy tranzystor (Q1 lub Q2) i odetnie cały pakiet. Gdy zostanie odcięty również drugi pakiet, to MCU straci zasilanie i ładowanie zostanie przerwane. Dzięki rezystorom podciągającym R1 i R2 na bramkach tranzystorów Q1 i Q2 (N-MOSFET) potencjał będzie dalej ściągany do masy, gdy wyłączający się MCU nie będzie w stanie ich wysterować. Dodatkowo, wyłączając drugi pakiet, MCU zatka również tranzystor Q3 uniemożliwiając pobór prądu z USB (P1).

    Pozostaje jeszcze kwestia włączania i wyłączania układu. Będą do tego dwa osobne przyciski. Zwarcie przycisku J3 spowoduje, że MCU zamknie tranzystor Q3 i tym samym uniemożliwi pobieranie prądu z gniazda USB (P1), a następnie zamknie tranzystory Q1 i Q2 pozbawiając się zasilania.

    Włączanie będzie nieco bardziej skomplikowane. Procedurę włączania zapoczątkowuje zwarcie przycisku J1. To spowoduje, że w układzie popłynie prąd i MCU zacznie działać. W tym czasie MCU sprawdzi stan wszystkich akumulatorów i jeżeli stwierdzi, że akumulatory się nadają, to odetka tranzystory Q1, Q2 i Q3 i zapali zieloną diodę D3. W takiej sytuacji puszczenie przycisku J1 nie odetnie zasilania. Natomiast jeśli MCU stwierdzi, że żaden z pakietów się nie nadaje do włączenia to tylko zapali czerwoną diodę D5. Ponieważ żaden tranzystor nie będzie odetkany, to puszczenie przycisku J1 spowoduje natychmiastowe wyłączenie układu.

    Istnienie diod D1 i D2 jest oczywiste, ale napiszmy to. Dla zwartego przycisku J1 diody te nie mają znaczenia ponieważ ten przycisk ma włączyć oba pakiety. Natomiast gdy przycisk jest rozwarty, a diod by nie było, to nie dałoby się wyłączyć pojedynczego pakietu. Zatem diody niejako separują nam dreny tranzystorów Q1 i Q2.

    Oprócz czerwonej i zielonej diody będą prawdopodobnie również zielone diody przy każdym akumulatorze (nie ma ich na schemacie). Aby oszczędzać energię domyślnie wszystkie będą zgaszone. Dopiero zwarcie przycisku J2 spowoduje ewentualne zapalenie się diod. Ewentualne ponieważ jeśli akumulator będzie rozładowany to MCU nie zapali przy nim zielonej diody. To pozwoli wyciągnąć rozładowane akumulatory i zastąpić je nowymi - naładowanymi. Żeby nie mnożyć przycisków J2 będzie zintegrowany z przyciskiem włączania układu J1 (fizycznie to będzie jeden taktswitch z czterema wyprowadzeniami czyli włącznik dwuobwodowy). Włączonego układu już bardziej włączyć się nie da. Natomiast jeśli będzie wyłączony to go włączy i pokaże stan akumulatorów, co moim zdaniem jest intuicyjnym i eleganckim rozwiązaniem.

    Na schemacie jest jeszcze dioda D4, która obecnie nie ma zastosowania, więc się nie nie przejmujcie. Generalnie D3...D5 to będzie dioda RGB, co może mi się kiedyś przydać (żeby na przykład pokazać, że akumulatory są bliskie rozładowania i/lub jeden pakiet został odłączony itp).

    Jak widzicie sam schemat jest dość prosty. Mam nadzieję, że całość będzie hulać. Co sądzicie? Zastanawiam się między innymi nad tranzystorami Q1 i Q2 czy dałem właściwe (N-MOS) i we właściwym miejscu (przed akumulatorami)? Bramki tranzystorów są podłączone bezpośrednio do MCU bez pośrednictwa progów prądowych, ponieważ wydają mi się tutaj zbędne. Dałem tylko rezystory ograniczające prąd do bezpiecznej wartości dla MCU.

    Mikroprocesorowy powerbank akumulatorowy prośba o sprawdzenie schemtu
  • #2 15852268
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #3 15853166
    oggylwiatko
    Poziom 8  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    Nie ustrzegłem się błędów :) Wygląda na to, że punkty 0, 2 i 3 załatwią dwie diody prostownicze - po jednej na wyjście każdego pakietu (schemat poniżej). Dobrze kombinuję?

    Ad 1. Akumulatory niby mają niższe napięcie niż baterie: ~1.2V co w sumie daje 4.8V, więc mieści się w zakresie. Mimo to, dobrze, że zwracasz na to uwagę. Po pierwsze, naładowane mogą mieć większe napięcie, a po drugie dodając prosty dzielnik rezystorowy będę mógł spokojnie używać zwykłych paluszków.

    Ad 4. Dlatego rozważam próg 1.0V. Zobaczę jaka będzie różnica w praktyce i ewentualnie poprawię. Mogę to w każdej chwili zmienić w programie :)

    Ad 5. Oczywiście. Nie umieszczałem go podobnie jak kondensatorów filtrujących zasilanie. Ale myślę, że powinienem o tym napisać. Dzięki za zwrócenie uwagi.

    Mikroprocesorowy powerbank akumulatorowy prośba o sprawdzenie schemtu

    Czyli wygląda na to, że dodanie dwóch diod i dzielnika dużo załatwia i mogę ruszać. Racja? W następnym kroku zmontuję układ na stykówce i przetestuję. Jeśli wszystko będzie działać zgodnie z oczekiwaniami, to dopieszczę schemat, zrobię schemat PCB i wszystko wrzucę tutaj, aby wątek kompletny i ktoś też mógł z niego skorzystać :)
  • #4 15853966
    excray
    Poziom 41  
    Posty: 5498
    Pomógł: 739
    Ocena: 655
    Jak wyłączysz Q1 i Q2 to z powodu zasilania pasożytniczego spali Ci się Atmega.
  • #5 15854197
    oggylwiatko
    Poziom 8  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    excray napisał:
    Jak wyłączysz Q1 i Q2 to z powodu zasilania pasożytniczego spali Ci się Atmega.

    Nie widzę tego. Mógłbyś trochę to rozwinąć i wyjaśnić? W którym miejscu MCU będzie pobierać pasożytniczo prąd?
  • #6 15854354
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #7 15854614
    komatssu
    Poziom 29  
    Posty: 1056
    Pomógł: 98
    Ocena: 165
    W tranzystorach Q1 i Q2 też są diody, które przede wszystkim uniemożliwią całkowite odłączenie baterii.
  • #8 15858735
    oggylwiatko
    Poziom 8  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    Teraz wydaje się to oczywiste, ale sam bym nie wpadł na to. Aż dziwie się sam sobie, że wcześniej nie zetknąłem się z tym problemem. Z mojej analizy wynika, że minimalna wartość takiego rezystora dla Atmega8 powinna wynosić nie mniej niż 12k. Jednak zrobiłem mały przegląd jak robią to inni i zauważyłem, że zwyczajowo stosuje się rezystor 47k.

    Dodałem również dzielnik rezystorowy do BAT_STATE_4. Dzielnik jest podłączony do MCU zamiast do masy w celu oszczędzania energii. BAT_GROUND domyślnie będzie ustawiony jako wejście bez podciągania i tylko na czas pomiaru będzie ustawiany jako wyjście w stanie niskim. Zastanawiam się tylko czy nie dodać takich dzielników również dla pozostałych kanałów.

    Na schemacie dodałem również wszystkie kondensatory filtrujące (100nF) oraz driver LED (SCT2024) dla ośmiu zielonych ledów o których wspominałem w opisie z pierwszego posta.

    Poniżej zamieszczam finalny schemat na którym wszystko powinno już być dobrze. Trochę się rozrósł, ale mam nadzieję, że wciąż jest czytelny. Proszę zerknijcie raz jeszcze i potwierdźcie czy się zgadzacie, że teraz jest ok. Z góry dziękuję :)

    Mikroprocesorowy powerbank akumulatorowy prośba o sprawdzenie schemtu

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik planuje stworzenie powerbanka z akumulatorków AA, aby zasilać smartfon podczas wakacyjnych wyjazdów. W projekcie wykorzystuje mikroprocesor do monitorowania stanu akumulatorów oraz przetwornicę step-up/step-down S7V7F5, która ma zapewnić stabilne napięcie 5V. W dyskusji poruszono kilka problemów związanych z pomiarami napięcia, ryzykiem uszkodzenia akumulatorów przez głębokie rozładowanie oraz wpływem diod pasożytniczych na działanie układu. Użytkownik wprowadza poprawki, takie jak dodanie diod prostowniczych i dzielników rezystorowych, aby zminimalizować ryzyko uszkodzenia mikroprocesora oraz poprawić dokładność pomiarów. Ostatecznie, użytkownik planuje zmontować układ na stykówce i przetestować jego działanie.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA