Witam. Mam otóż taki problem, że otrzymałem procesor, używany, wcześniej działał u szwagra. Możliwe, że ucierpiał podczas przeszyłki. Do rzeczy zamontowałem go Asus m2a-vm. Procesor to: AMD Athlon x2 250. No i po zamontowaniu na płytę jest czarny ekran. Poczytałem i wyszło, że większość przypadków zakończyła się na wymianie płyty. Tak też zrobiłem. Zakupiłem ASrock N68C-GS4 FX. Podłączam owy procesor, a tu to samo. Czarny ekran wiatraki wentylatory się świecą, ale nie słyszę charakterystycznego ,,piknięcia" jak zawsze miałem. Pod oboma płytami działa stary procekprocesor, na którym właśnie siedzę, AMD Athlon x2 64 5000+. Na nim wszystko działa bez problemu.
Czy jest to możliwe, że procesor mógł się uszkodzić i to przez to? Przyglądając się dokładnie parę nóżek jest lekko krzywych. Jest to możliwy powód dla którego się nie uruchamia? Zostawiam wam cały opis kompa:
Płyta główna: ASRock N68C-GS4 FX
Procesor: AMD Athlon x2 64 5000+ (działa) AMD Athlon x2 250 (nie działa)
Ram: 2GB DDR2 1GB DDR3
Dysk: 1 sata, 1 ata
Zasilacz: Chieftec GPS-400AA-101 A.
Grafika: Nvidia GeForce 8600GT.
Co do nóżekprockaprocesora, słyszałem, że można je łatwo naprostować, więc tak też zrobię.
Czy jest to możliwe, że procesor mógł się uszkodzić i to przez to? Przyglądając się dokładnie parę nóżek jest lekko krzywych. Jest to możliwy powód dla którego się nie uruchamia? Zostawiam wam cały opis kompa:
Płyta główna: ASRock N68C-GS4 FX
Procesor: AMD Athlon x2 64 5000+ (działa) AMD Athlon x2 250 (nie działa)
Ram: 2GB DDR2 1GB DDR3
Dysk: 1 sata, 1 ata
Zasilacz: Chieftec GPS-400AA-101 A.
Grafika: Nvidia GeForce 8600GT.
Co do nóżek