Witam mam małe pytanko, mianowicie przyjechałem sobie autem do domu zgasiłem przed domem , po 2 godzinach chciałem wjechać nim do garażu, auto nie odpala, podniosłem maskę okazało się ze wyrwało kawałek pokrywy i okazało się że rozsypała sie płytka regulacji zaworów, dodam jeszcze ze przed tym jak podniosłem maskę to przekręciłem go ze 2 razy i było słychać ze rozrusznik kreci a silnik ani nie drgnie, odkręciłem pokrywę i okazało się ze kawałek płytki zablokował wałek dostałem ten kawałek i silnik kreci, tylko tak czy w rozruszniku jest jakieś zabezpieczenie na wypadek ciężkiej pracy silnika czy coś w tym rodzaju bo wszystko wygląda ok pasek rozrządu ok nie naszarpany nie nic... Chodzi mi o to czy w przypadku blokady wałka nic się tam w srodku nie porobiło albo jak to sprawdzić dodam tylko ze silnik teraz po usunięciu tego kawałka kreci normnalnie.