Witam
Drodzy Panowie 2 dni temu około 2 w nocy w gniazdku (G11) zanikł mi prąd w tym czasie podłączony do gniazdka był komputer i telewizor (łącznie 600W).
Sytuacja wygląda tak ze jak nie jest włączone żadne urządzenie podłączone do gniazdka (G11) detektor (PHASER 777) wykrywa fazę w gniazdku (G11) i na przewodach podłączonych urządzeń, jednakże w momencie załączenia jakiegokolwiek urządzenia podłączonego do tego gniazdka (G11) faza zanika, nic nie działa. Dla jasności instalacja jest 2 żyłowa, aluminiowa w bloku z wielkiej płyty, kable od gniazdek ułożone są w podłodze.
W pomieszczeniu z gniazdkami od G7 do G9 przeprowadzany jest generalny remont w czasie którego około 1,5 tygodnia temu zamontowałem w ścianie nowe gniazdko G9* do którego poprowadziłem w ścianie przewody od gniazdka G9, nowe gniazdka jest jeszcze nie podłączone.
Przed kilkoma latami elektryk rozłączył przewody fazowe w gniazdku G10 a zostawił połączone przewody neutralne i zamknął gniazdko, tak działała instalacja przez lata ze do gniazdka G11 płynęła faza bezpośrednio z skrzynki. Jak wczoraj sprawdzałem po kolei gniazdka, połączyłem przewody fazowe w gniazdku G10 w wyniku czego przestała zanikać faza w gniazdku G11 z czego według mnie może wynikać ze coś stało się z przewodem fazowym w gniazdku G11 na odcinku między nim a skrzynką. Dla jasności w gniazdku G11 wszystkie przewody są dobrym stanie, żaden nie jest upalony.
Z góry dziękuje za pomoc.
Drodzy Panowie 2 dni temu około 2 w nocy w gniazdku (G11) zanikł mi prąd w tym czasie podłączony do gniazdka był komputer i telewizor (łącznie 600W).
Sytuacja wygląda tak ze jak nie jest włączone żadne urządzenie podłączone do gniazdka (G11) detektor (PHASER 777) wykrywa fazę w gniazdku (G11) i na przewodach podłączonych urządzeń, jednakże w momencie załączenia jakiegokolwiek urządzenia podłączonego do tego gniazdka (G11) faza zanika, nic nie działa. Dla jasności instalacja jest 2 żyłowa, aluminiowa w bloku z wielkiej płyty, kable od gniazdek ułożone są w podłodze.
W pomieszczeniu z gniazdkami od G7 do G9 przeprowadzany jest generalny remont w czasie którego około 1,5 tygodnia temu zamontowałem w ścianie nowe gniazdko G9* do którego poprowadziłem w ścianie przewody od gniazdka G9, nowe gniazdka jest jeszcze nie podłączone.
Przed kilkoma latami elektryk rozłączył przewody fazowe w gniazdku G10 a zostawił połączone przewody neutralne i zamknął gniazdko, tak działała instalacja przez lata ze do gniazdka G11 płynęła faza bezpośrednio z skrzynki. Jak wczoraj sprawdzałem po kolei gniazdka, połączyłem przewody fazowe w gniazdku G10 w wyniku czego przestała zanikać faza w gniazdku G11 z czego według mnie może wynikać ze coś stało się z przewodem fazowym w gniazdku G11 na odcinku między nim a skrzynką. Dla jasności w gniazdku G11 wszystkie przewody są dobrym stanie, żaden nie jest upalony.
Z góry dziękuje za pomoc.