Od tygodnia jestem "szczęśliwym" posiadaczem telewizji nc+ i dekodera DSI87. Po zainstalowaniu urządzenia pojawił się problem. Kiedy rano włączałem pierwszy raz telewizję, to nie było większości programów, a po czasie gdy się pojawiły, bardzo się cięły. Pomyślałem, że to przez mgłę, ale zrobiłem eksperyment i włączyłem telewizor pierwszy raz dopiero o godz. 10:00. Efekt był ten sam. Znajomy majster wymienił mi talerz antenowy na duży i dał nowy konwerter. Trochę się poprawiło. Jakość i siła sygnału sięgają 90-94%. Wcześniej było 85-90%. Niestety problem pozostał. Dzwoniłem do nc+ i kazali mi zrestartować dekoder i wyszukać kanały od nowa, co także nic nie dało. Dziś włączyłem telewizor o godz. 10:00 i dopiero po ok. 20 minutach można było w miarę oglądać telewizję.
Nie mam obecnie innego dekodera cyfrowego, żeby upewnić się, że wina leży właśnie po jego stronie. Czy macie jakieś pomysły, czy po prostu muszę wymienić dekoder w punkcie (co też mnie bardzo cieszy)?
Dodam tylko, że wcześniej byłem użytkownikiem TNK na innym dekoderze, ale tym samym talerzu i starym konwerterze i nie miałem takich problemów. Ustawione było i jest wszystko na 100%.
Nie mam obecnie innego dekodera cyfrowego, żeby upewnić się, że wina leży właśnie po jego stronie. Czy macie jakieś pomysły, czy po prostu muszę wymienić dekoder w punkcie (co też mnie bardzo cieszy)?
Dodam tylko, że wcześniej byłem użytkownikiem TNK na innym dekoderze, ale tym samym talerzu i starym konwerterze i nie miałem takich problemów. Ustawione było i jest wszystko na 100%.