Wiem co każdemu od razu do głowy wpadło - panewki, silnik padaka itp, ale będę wdzięczny za przeczytanie kilku punktów poniżej bo chociaż nie wykluczam powyższego to okoliczności w mojej ocenie trochę dziwne - po prostu wszystko stało się wyjątkowo szybko.
1. c20ne kupiony, przyjechany do domu kilkaset km - wszystko pięknie
2. silnik zagazowany, nowy olej półsyntetyk, nowa miska (stara trochę ciekła)
3. jeżdżony około 100-200km dziennie i spisuje się bez zarzutu, spalanie 11-13l/100km w trasie około 8,5
4. przedwczoraj zaczęła na jałowym pojawiać się kontrolka oleju, która gasła przy dodawaniu gazu. W trakcie jazdy się nie pojawiała. Stan oleju blisko minimum więc dolałem pod kreskę max, ale to nic nie zmieniło.
5. wczoraj od momentu odpalenia kontrolka świeciła się cały czas, a po zagrzaniu silnika (ok 3km) pojawił się najpierw cichszy klekot (który zniknął wraz ze zgaśnięciem kontrolki na chwilę), a potem głośniejszy (kontrolka znowu się pojawiła)
No i teraz pytanie co to może być? Bo tak na logikę to zużycie metalu (panewki) chyba postępuje trochę wolniej i spadek ciśnienia wraz z kontrolką objawiałby się przez jakiś czas. Co o tym sądzicie? Bo nie wiem co dalej robić...
1. c20ne kupiony, przyjechany do domu kilkaset km - wszystko pięknie
2. silnik zagazowany, nowy olej półsyntetyk, nowa miska (stara trochę ciekła)
3. jeżdżony około 100-200km dziennie i spisuje się bez zarzutu, spalanie 11-13l/100km w trasie około 8,5
4. przedwczoraj zaczęła na jałowym pojawiać się kontrolka oleju, która gasła przy dodawaniu gazu. W trakcie jazdy się nie pojawiała. Stan oleju blisko minimum więc dolałem pod kreskę max, ale to nic nie zmieniło.
5. wczoraj od momentu odpalenia kontrolka świeciła się cały czas, a po zagrzaniu silnika (ok 3km) pojawił się najpierw cichszy klekot (który zniknął wraz ze zgaśnięciem kontrolki na chwilę), a potem głośniejszy (kontrolka znowu się pojawiła)
No i teraz pytanie co to może być? Bo tak na logikę to zużycie metalu (panewki) chyba postępuje trochę wolniej i spadek ciśnienia wraz z kontrolką objawiałby się przez jakiś czas. Co o tym sądzicie? Bo nie wiem co dalej robić...